Trema

Problemy, pytania, porady, ćwiczenia. Technika gry na trąbce.
Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 11 lut 2008, 16:08

Nie...na kacu nie gra sie lepiej niż normalnie...chyba ze sobie to wmówisz na zasadzie placebo. Ale w takim wypadku tylko Ty będziesz tak myślał. Moi koledzy kiedyś przyszli na występ na kacu (i to sporym...) Spóźniali wejścia i nie mogli sie dostroić do reszty...porażka...
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
Bazyl
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 12 lis 2007, 19:57
Instrument/y: J.Michael TR-380
Ustnik/i:
Lokalizacja: Wasilków

Post autor: Bazyl » 11 lut 2008, 16:32

No ja nie wiem :neutral: mojego kumpla kolega na kacu tak zagrał solówkę, ze dyrygent mało nie dostał zawalu. Wszystko mu wychodziło, a gore grał bez zdanego wysiłku. Bo na kacu przecież ma sie suche usta i jak sie przykleja do ustnika to można tak zapiszczeć ze SZOK!!! :mrgreen:
Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 11 lut 2008, 18:18

tak.. zacznijmy wszyscy grać na kacu :P przecież miles tak robił ;P a nie, sory ;P on grał po pijaku :P :D to zacznijmy grać po pijaku!! przecież wtedy wszystko wychodzi :D :P
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

Awatar użytkownika
Bazyl
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 12 lis 2007, 19:57
Instrument/y: J.Michael TR-380
Ustnik/i:
Lokalizacja: Wasilków

Post autor: Bazyl » 11 lut 2008, 20:32

Nie tego to ja nie popieram :razz: bo tylko nam sie wydaje ze wszystko pasuje! Ale to tylko pozory :mrgreen:
Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 11 lut 2008, 21:14

Ludzie! Na kacu tak łeb boli że nie można się skupić na grze...a do tego ten kapeć w ustach...nie nie w takim stanie sie nie powinno grać...
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
piciu555
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 294
Rejestracja: 25 lis 2006, 10:29
Instrument/y: Kanstul ZKT-1537 S
Ustnik/i: Stomvi 2c Megatone z tytanowym rantem
Lokalizacja: Poznań

Post autor: piciu555 » 11 lut 2008, 21:48

dokładnie, a usta, masakra, lataja jak galareta

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 11 lut 2008, 22:05

widze że wszyscy doświadczeni w tej kwestii ;)
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 11 lut 2008, 22:10

No 7 lat raczej nie mamy...
A co doświadczenia to różne rzeczy sie widzi a jeszcze różniejsze sie doświadcza. A kilku ładnych latach gry gdy sie przerobiło kilka patentów w różnych sytuacjach to można mówić o znajomości tematu... :razz:
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
eliasztp
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 747
Rejestracja: 8 sty 2008, 16:31
Instrument/y: Adams A4 Shepherds
Ustnik/i: Warburton 4MC
Lokalizacja: Brzeg/Kato/Wroc

Post autor: eliasztp » 16 lut 2008, 17:50

Jest to kwestia przyzwyczajenia. Ja z początku nie potrafiłem grac na kacu. Teraz śmigam pięknie. A;e to zależy od organizmu człowieka. Żeby wiedziec musisz sam spróbowac

Awatar użytkownika
Bazyl
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 12 lis 2007, 19:57
Instrument/y: J.Michael TR-380
Ustnik/i:
Lokalizacja: Wasilków

Post autor: Bazyl » 16 lut 2008, 20:41

Ja tam do niczego nie namawiam ;p
Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)

Awatar użytkownika
reinevan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 26 maja 2007, 10:05
Instrument/y: starocia :-D
Ustnik/i:
Lokalizacja: zza winkla

Post autor: reinevan » 21 kwie 2008, 15:56

Wy sobie mówcie co chcecie, ale jak zwykle jest to kwestia osobnicza :mrgreen: czyli może być tak że czy przed piciem czy po czy w trakcie :wink: będzie się grać tak samo<hehe>. A na tremę, nie pamiętam czy ktoś wspominał, jest sposób starych aktorów - ścisnąć półdupki. Piszę serio.
Viva la vida!!!
Orkiestra dęta tłuszcz - http://orkiestratluszcz.republika.pl/

k.moroz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 29
Rejestracja: 10 kwie 2007, 13:35
Instrument/y: B&S Challenger 3137
Ustnik/i:
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: k.moroz » 23 kwie 2008, 13:58

Ja tam mam ledwie niecałe 15 lat, nie zdarza mi się grać na kacu. A tak właściwie, to chyba Miles Davies grał pod wpływem heroiny też? Ale to już okropność i nie polecam.

Awatar użytkownika
havk
Moderator
Moderator
Posty: 1564
Rejestracja: 10 kwie 2006, 16:18
Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Post autor: havk » 23 kwie 2008, 16:16

[quote="k.moroz" Ale to już okropność i nie polecam.[/quote]

A próbowałes? :P

nie tylko grał - był uzależniony od hery, przeszedł chyba 3 razy detoks, ostatni raz wraz ze swoją zoną. A co do gry na kacu - moze naprawde lepiej się napic dopiero po graniu, co? bo tak to mozna miec jeszcze pozniej innego kaca - moralnego ;)

Awatar użytkownika
eliasztp
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 747
Rejestracja: 8 sty 2008, 16:31
Instrument/y: Adams A4 Shepherds
Ustnik/i: Warburton 4MC
Lokalizacja: Brzeg/Kato/Wroc

Post autor: eliasztp » 23 kwie 2008, 19:15

No wiecie... W Polsce, w Krakowie mieszka świetny skrzypek rozrywkowy Nigiel Kennedy. Czytałem, że na pewnym koncercie był taki pijany, że jak wyszedł na scenę to upadł mu na ziemię smyczek, a on z racji swojego stanu nie potrafił go znalezć i podnieść z ziemi. ktoś mu pomógł i podał mu go. Ale jak on już go wziął w ręce to z pod strun iskry leciały, a ze skrzypiec to się wióry leciały.Zagrał świetny koncert mimo swojego stanu.

Ale tak jak już wcześniej pisałem. To zależy od organizmu. Ktoś zagra normalnie a ktoś w ogóle sie nie będzie mógł skupić. Ludzie są różni.

Awatar użytkownika
adam113
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1073
Rejestracja: 1 wrz 2007, 23:00
Instrument/y: Schagerl T-2000S, Yamaha 5335G
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML
Lokalizacja: Osiek

Post autor: adam113 » 24 kwie 2008, 12:24

od kiedy Kennedy mieszka w Polsce????? pierwsze słysze

piotrek_trumpet
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 302
Rejestracja: 16 gru 2007, 14:21
Instrument/y: Yamacha Xeno 8335, 4335G, Getzen Eterna
Ustnik/i: 16C4-GP
Lokalizacja: Nysa

Post autor: piotrek_trumpet » 29 kwie 2008, 21:44

ja również pierwsze słysze???

Sandoval II
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 25 maja 2008, 14:45
Instrument/y: Stomvi, Debut
Ustnik/i:
Lokalizacja: Opole

Post autor: Sandoval II » 13 lip 2008, 20:27

Co do grania po pijanemu... Nie radze.. Sprobowalem.. Mielismy granie a ja osiemnastke od kuzyna... Mnie nie bylo wtedy na probie na ktorej dyrygent powiedzial ze mamy granie, bylem na badaniach, ale to nie wazne.. Bylo granie. Ja nie wiedzialem a mialem pare utworow orkiestrowych z solo na trabke i ja to gram :P i bylem juz z leksza bardzo pijany, bo zaczelismy juz od 11 godziny rano a koncert byl o 20 (dopowiem tez, ze rano sie gra najgorzej bo usta sa ospale.. najlepiej sie gra wieczorem lub popoludniu - ja preferuje wieczor xD) i o godzinie 19.30 przyjechala pomnie kumpelka ze mamy granie.. Ja bylem tak zhlany ze jechalem i zagralem.. Kolegi tata nagrywal.. Jak by nie to, ze zagralem wszytko o 3 takty za wszytko to sie wszystkim podobalo, bo ponoc gralem wyje***szcie.. Sam zauwazylem na kamerze jak mi potem kumpel pokazal... Skala nieziemska.. Ale bylem nieprzytomny, niewiedzialem oco chodzi... I co do tematu, to tremy 0, ale gdy sie pierwszy raz pomylilem to od razu wytrzezwialem xD
@topic:
Nie radze grac po pijanemu... Jest sie nieprzytomnym i wogole :P

_______________________________
Sorry za bledy, ale jestem w Niemczech i sa przestawione klawisze Y i Z :P
Każdy może grać na instrumencie, lecz nie każdy potrafi robić muzykę...

laaalek
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 5 wrz 2007, 23:11
Instrument/y: jupiter
Ustnik/i:
Lokalizacja: kraków

Post autor: laaalek » 20 lip 2008, 21:39

ja zawsze przed egzaminem miałem dość!! no i zapominałem wszystkiego co bylo na lekcjach. Teraz gram na weselach tylko i już w sumie w ogóle się nie denerwuję!! no chyba, że mam grac "ciszę" do torta :)

Awatar użytkownika
Miles_Fan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1292
Rejestracja: 18 sie 2007, 20:18
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Lokalizacja: spod stolycy
Kontakt:

Post autor: Miles_Fan » 21 lip 2008, 18:49

"Ciszę" do tortu? hmm oryginalny pomysł...

no dla mnie trema to temat bardzo oklepany. zawsze nerwy PRZED graniem, w czasie grania - nic. no, chyba, że nic nie umiem :P .
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]

Awatar użytkownika
Jelon
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 25 sie 2008, 01:12
Instrument/y: brak
Ustnik/i:
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Jelon » 26 sie 2008, 01:21

Ja natomiast mam treme z roku na rok mniejszą i staram się grać spokojnie,być skoncentrowanym na tym co gram i nie myśleć o kixach itp. bo wtedy jeszcze trema wieksza bedzie.

A co do grania na kacu myśle że nie da się zagrac wyższych dzwiekow bo łeb urwie ale nie wiem kaca nie mialem (mam 15 lat :grin: )
Pufcypukafcykafkacypukacfy

ODPOWIEDZ