Palcowanie

Problemy, pytania, porady, ćwiczenia. Technika gry na trąbce.
Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 2 lut 2008, 11:47

jeśli coś sie robi dobrze i świadomie to na pewno ma sens :P ;)
przestrzenny pisze:problem w artykulacji wynikający z małej sprawności poruszania palcami (korekcja
a co ma artykulacja do palców?? :P ćwiczyć wolno i z metronomem!! jedyne wyjście żeby sie czegoś nauczyć :P zagrać 10 razy wolno i potem będziesz umiał szybko :P
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 2 lut 2008, 14:16

W zasadzie to prawda że lepiej ćwiczyć wolno .

Awatar użytkownika
Bartek87
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 400
Rejestracja: 13 sie 2007, 15:38
Instrument/y: Yamaha E1
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308/1-1/2C
Lokalizacja: Kożuchów

Post autor: Bartek87 » 2 lut 2008, 14:31

Nawet bez tego "w zasadzie", tak jest i koniec. Jak sie czegos nie umie to 50 razy i wychodzi, predkosc tez sama przyjdzie.
Jeśli okazałem się pomocny kliknij

Awatar użytkownika
Miles_Fan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1292
Rejestracja: 18 sie 2007, 20:18
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Lokalizacja: spod stolycy
Kontakt:

Post autor: Miles_Fan » 2 lut 2008, 16:53

palce same (bez języka) też powinny chodzić. nie zawsze wszystko gramy staccato/portato.

znacie jakieś ćwiczenia na usprawnienie trzeciego palca? (na ręce to ten czwarty, piszę, żeby nie było nieporozumień). bo on zawsze najgorzej chodzi.

jeszcze z moich obserwacji - na szybkość przebierania palcami wpływa ułożenie ręki. należy kciuk jedynie zaczepić, żeby palce nie latały w powietrzu, W ŻADNYM RAZIE trzymać prawą ręką instrument! bo się zblokują. no i naciskamy nie prostymi, a ugiętymi, opuszkami palców. naciskamy, nie dotykamy :) (sam kiedyś myślałem, że wentyle działają na dotyk).

tyle mojego.
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 2 lut 2008, 17:02

tak. i można sie jeszcze pilnować żeby palce cały czas dotykały wentyli.tzn. nie odrywać ich w szybkich przebiegach, bo to dla palców kolejne milimetry do pokonania a zatem ułamki sekund :P

jeśli będziesz grał dużo ćwiczeń na palce(chromatyka, gamy itp) to 3ci sie jakos wyrobi. poza tym możesz spróbować tak: znajdź jakiś tryl z 3cim palcem z którym masz klopot i go wolno ćwicz. palec sie powinien rozruszać :)
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

NTligeNT
Pomocnik
Pomocnik
Posty: 295
Rejestracja: 5 wrz 2007, 21:09
Instrument/y:
Ustnik/i: Schilke 24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: NTligeNT » 2 lut 2008, 18:55

Devil_inside pisze:tak. i można sie jeszcze pilnować żeby palce cały czas dotykały wentyli.tzn. nie odrywać ich w szybkich przebiegach, bo to dla palców kolejne milimetry do pokonania a zatem ułamki sekund :P
To nie jest takie oczywiste. Np. C. Gordon zalecał aby palce "trzymać wysoko i uderzać nimi ostro, zdecydowanie". Niskie trzymanie palców powodować ma to, że dźwięki grane w szybkim tempie moga być "zamazane", przypominające "glissando".

Technika naciskania zależy też od tego czy trąbka ma wentyle obrotowe czy tłokowe.

A tu można popatrzyć jak gra taki technik jak Marsalis. Konsekwentnie odrywa palce. Koło 50 sekundy filmiku jest dobre zbliżenie na pracę ręki.

http://www.youtube.com/watch?v=9OfQLRtdMvw

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 2 lut 2008, 21:20

nie bierz tego tak dosłownie. chodziło mi o szybkie przebiegi a marsalis jak podnosi palce to nie gra wcale szybko :P spróbuj zagrać coś w szybkim tempie podnosząc palce o centymetr nad wentyle :P powodzenia! ;) dzwięki będą zamazane jeśli będziemy trzymać tak że palce będą lekko naciskały wentyle. ;)
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

NTligeNT
Pomocnik
Pomocnik
Posty: 295
Rejestracja: 5 wrz 2007, 21:09
Instrument/y:
Ustnik/i: Schilke 24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: NTligeNT » 3 lut 2008, 22:54

Szybkie granie da się pogodzić z wysokim podnoszeniem palców. Z teoretycznego, a nawet praktycznego punktu widzenia palce podnoszone wysoko to lepsza technika gry.

Problem w zagraniu trudnych szybkich rzeczy nie leży w tym, że brakuje nam kilku milimetrów żeby zdążyć, ale w tym że się za późno zaczęło. Trzeba odpowiednia wcześnie zacząć spadać z góry palcem i tym rozpędzonym palcem nacisnąć tłok. Wtedy się dźwięki wyraźnie oddzielają. Trzeba tu koordynacji i związanego z tym wyćwiczenia szybkiej frazy (no chyba, że się jest robotem który gra wszystko a vista) ;-)

Podobnie jak w boksie. Większa siła, impet uderzenia jest gdy wyprowadzony cios uderza w przeciwnika na długości ramienia. Cios zadany z odległości 10 cm nie ma dynamiki. Bokserzy częstokroć wykorzystują to zjawisko fizyczne np. walcząc w klinczu, bo m.in. z bliskiej odległości trudno zadać najmocniejsze ciosy. Uderz najmocniej jak potrafisz ręką w stół z wysokości 5 cm i potem 50 cm i porównaj wyniki :) Z tłoczkami trąbki jest podobnie. Naciskasz (uderzasz) z bliska to tłoczek popychasz. Uderzasz ostro z góry to gwałtownie zmieniasz długość strumienia powietrza i tym samym wysokość dźwięku, co daje wyraźniejsze oddzielenie dźwięków od siebie nawet (a zwłaszcza) w szybkiej frazie.

Podałem przykład Marsalisa. Ale gdy się spojrzy np. na Nakariakowa to on raczej płytko gra tzn. nisko palce trzyma. Z kolei Winton gra technicznie, akademicko aż do bólu, aż zbyt dokładnie :) Robot, kosmita :) Niektórym to się może nawet nie podobać, bo wolą słuchać muzyki granej przez człowieka :)

Spójrz na sekundy 40-43 tego filmiku

http://www.youtube.com/watch?v=0ZbmuWBMr84

A co dosłownego traktowania swoich wypowiedzi :) to Ty użyłeś niekategorycznego zwrotu "można" a ja użyłem równie niekategorycznego sformułowania "to nie jest takie oczywiste". Moja wypowiedź nie była kontra Twojej wypowiedzi, ale obok niej :) No chyba, że hipotetycznie założyłbyś (czego nie zrobiłeś), że podałeś jedyny słuszny sposób grania szybkich fraz na trąbce i każda inna wypowiedź (np. moja) musiałby być błędna, o ile przyjmie się to założenie. Tyle sposobów grania na trąbce ile trębaczy na świecie :) może 10% z nich gra w miarę prawidłowo co i tak daje ogromną liczbę dobrych sposobów grania :) Dużo też zależy od instrumentu na jakim się gra, tzn. jak szybko tłoczki odskakują.

Jak pokazuje historia to byli zasłużeni trębacze, którzy grali z trąbką skierowaną w podłogę :)

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 3 lut 2008, 23:31

Immortal4ever pisze:Panowie to jest temat o palcowaniu więc się trzymajmy tego watku. Jeśli chodzi palcowanie bez dmuchania w trąbkę to wydaje mi się to dziwne (mieć trabkę w ręce i nie grać na niej tylko wyzywac się na tłokach). Ale zauważyłem u siebie (zauważyły to bardziej moje koleżanki, które to zaintrygowało) jak i u moich znajomych (własna obserwacja) że często nie mając nic w dłoni już odruchowo machamy palcami tak jakbyśmy coś grali...
To jest temat o palcowaniu

[ Dodano: 2008-02-03, 23:33 ]
A ja uważam że jeśli chodzi o granie to najlepiej tak jak jest wygodniej

Awatar użytkownika
adam113
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1073
Rejestracja: 1 wrz 2007, 23:00
Instrument/y: Schagerl T-2000S, Yamaha 5335G
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML
Lokalizacja: Osiek

Post autor: adam113 » 4 lut 2008, 08:23

ja czasem podnosze wyżej palce przy szybkim graniu a czasem nie , ale nie robie tego z rozmysłem i nie zaóważyłem żeby to miało jakiś wpływ na dzwięk więc te teorie wydają mi się bezzasadne, wszystko zalezy od indywidualnych predyspozycji

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 4 lut 2008, 15:39

NTligeNT pisze:Trzeba odpowiednia wcześnie zacząć spadać z góry palcem i tym rozpędzonym palcem nacisnąć tłok. Wtedy się dźwięki wyraźnie oddzielają
no to ja mówie że nie trzeba :D :P bo gram trzymając palce nisko i nie uważam żeby się dzwięki zlewały :P wydaje mi sie że zbyt dosłownie bierzesz Gordona :P
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

NTligeNT
Pomocnik
Pomocnik
Posty: 295
Rejestracja: 5 wrz 2007, 21:09
Instrument/y:
Ustnik/i: Schilke 24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: NTligeNT » 4 lut 2008, 15:56

Na razie trzymam palce nisko - inaczej niż zaleca Gordon i dużo niżej niż u Marsalisa. Nie przeszkadza mi to. Ale może z czasem uzmysłowię sobie, że z palcami umieszczonymi wysoko gra się wygodniej. W każdym razie nie mam zamiaru pilnować swoich palców, żeby leżały na klawiszach.

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 4 lut 2008, 16:02

NTligeNT pisze:Ale może z czasem uzmysłowię sobie, że z palcami umieszczonymi wysoko gra się wygodniej.
. powiem tak: gram może nie za dlugo, ale wszelkie szybkie przebiegi gra mi sie lepiej gdy palce mam niżej. co nie oznacza że czasem(np. kiedy gram wolno) nie podnosze palców :P
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

Awatar użytkownika
havk
Moderator
Moderator
Posty: 1564
Rejestracja: 10 kwie 2006, 16:18
Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Post autor: havk » 4 lut 2008, 16:18

ja trzymam palce na tłokach i jakos mi to nie przeszkadza - moge grac w szybkich tempach, moge grac 32 dwójki i jakos nic się nie zlewa. Jesli chodzi o zlewanie to raczej problem języka i ust a nie tego, jak przebierasz palcami :P ;)

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 4 lut 2008, 18:16

A ja mam inteligentne palce i same wiedzą jak mają grać :mrgreen:

Awatar użytkownika
waglik
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 375
Rejestracja: 10 lis 2007, 20:54
Instrument/y: CONN 20B U.S.A.
Ustnik/i: 5C
Lokalizacja: Tarnów, Dabrowa Tarn

Post autor: waglik » 6 lut 2008, 15:25

A ja nie mam już problemów z palcowaniem ale np jak gram nutke A a potem Gis to 3 wentyl (lub pierwszy wentyl różnie ludzie mówią ale wiecie o który chodzi) zacina mi sie i wiem ze jest to wina sprzętu ale czasami jak dokręce leciutko to mi odbija idelanie ale musze poprostu "trafić" a to nie jest takie łatwe :P. Jak widziałem jak kolega z orkiestry siedzi obok i grał właśnie A a potem Gis to od razu mu odbił a ja niestety na ten czas musiałem przestać grać :P. I oliwy wlewałem i tak nic nie pomogło....
1% talentu 9% szczęścia 90% pracy- przepis na dobrego muzyka.
--->oto ja http://www.youtube.com/watch?v=byNY7jQdFhI

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 6 lut 2008, 15:34

zdarza mi się czasem też że coś nie odbije ,wydaje mi się że to jest wina śliny która dostała się do tłoków i z powietrzem to jest taki efekt .Jak mam coś takiego odkręcam tłok i jeśli jest jest w nim ślina to wydmuchuję ją i potem jest ok .Myślę że same wlanie oliwy nie ma tu znaczenia ,bo tłuszcz po prostu osiądzie na wodzie .

Awatar użytkownika
damalu
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 667
Rejestracja: 19 wrz 2006, 21:04
Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C
Lokalizacja: W-wa / Krk
Kontakt:

Post autor: damalu » 6 lut 2008, 17:14

dobra, o tłoczkach inny temat...
Ale tłoczek, który naciskasz przy gis (przynajmniej razkreślnym) to tłoczek nr 3.. Jeśli gdzieś spotkałeś się z inną numeracją, to jest to jakiś wyjątek od reguły... ( a chętnie takowy zobaczę) . Bez pokazywania takich wyjątków lepiej nie wprowadzać zamętu... tłoczki od strony ustnika mają numery 1,2,3
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker

Awatar użytkownika
eliasztp
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 737
Rejestracja: 8 sty 2008, 16:31
Instrument/y: Adams A4 Shepherds
Ustnik/i: Warburton 4MC
Lokalizacja: Brzeg/Kato/Wroc

Post autor: eliasztp » 6 lut 2008, 17:43

Mnie uczono, że gis to 2,3 tłoczek, a 3 to jest wyjątek. Tak mi kazał grac nie kapelmistrz pijackiej orkiestry a mój pierwszy nauczyciel, absolwent AM we Wrocławiu w klasie prof. Cecohy

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 6 lut 2008, 17:48

gis razkreślne to 2,3. i nie inaczej. gis dwukreślne mozna zagrać pierwszym lub drugim i trzecim.
eliasztp, CecoCho ;)
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

ODPOWIEDZ