Zęby, a granie na trąbce

Problemy, pytania, porady, ćwiczenia. Technika gry na trąbce.
Awatar użytkownika
tomko
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 4 lut 2007, 14:24
Instrument/y: Yamaha YTR2335
Ustnik/i:
Lokalizacja: Północne Mazowsze

Post autor: tomko » 22 lut 2007, 21:26

aaaa, skoro tak to zwracam honor :smile:

wojed

Post autor: wojed » 27 lut 2007, 21:21

Jak gram to boli mnie ostatni ząb (chyba 7) na górnej szczęce po lewej stronie (od lewej ręki). Niewiecie czasem co to może być i od czego? (o zęby dbam więc raczej nie jest to dziura, a boli gdy gram)

Awatar użytkownika
Rastamanek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 244
Rejestracja: 22 kwie 2006, 09:15
Instrument/y: kawalek blachy
Ustnik/i:
Lokalizacja: s kątowni

Post autor: Rastamanek » 27 lut 2007, 21:35

no a my skąd mamy wiedziec chyba ze jest tu jakis dentysta ;) wiesz o zeby dbasz ale moze cos sie stało mimo wszytko jaka próchnica czy cos idz do dentysty on ci to najlepiej wytłumaczy, no ale po prostu poczekaj moze przejdzie


EDIT: 200 postów :grin:

Awatar użytkownika
nienietoperz
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 27 lut 2007, 15:43
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: z Krakowa:P
Kontakt:

Post autor: nienietoperz » 28 lut 2007, 16:23

panowie przeraza mnie ten temat , nie to zebym mial z zebami klopoty , tak wogole , cmentarzowo to brzmi... :shock:
.... funkowy basista .... chce TROMPKE!

Awatar użytkownika
Kamil
Administrator
Administrator
Posty: 1353
Rejestracja: 16 cze 2006, 19:52
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: Kamil » 28 lut 2007, 20:16

Nie ma żartów, wszystko się może popsuć.. ;)
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”

Awatar użytkownika
Piotrek Trębacz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 177
Rejestracja: 4 lip 2006, 18:03
Instrument/y: japońca
Ustnik/i:
Lokalizacja: ork. Płoty

Post autor: Piotrek Trębacz » 1 mar 2007, 17:09

wojed, możesz być pewny nawet ze nie masz dziury, a dentysta znajdzie i tak :wink: , lepiej idź do niego na pewno coś poradzi....

DBAMY O ZĄBKI TRĘBACZE I TRĘBACZKI :razz:
Najlepszy trębacz to [you] ;P

MOD PŁOTY !!!

rashi
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 18 lip 2007, 16:47
Instrument/y: trąbka
Ustnik/i:
Lokalizacja: Kościelec

Post autor: rashi » 18 lip 2007, 17:19

nie wiem jaki wpływ zęby mają na gre na trąbce, ale wiem jedno bez zębów nie zagrasz... :twisted:

Awatar użytkownika
leśniczka
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 6 cze 2007, 19:28
Instrument/y: sygnałówkę:D
Ustnik/i:
Lokalizacja: Wierzbowa - Głogów

Post autor: leśniczka » 18 lip 2007, 22:05

ja będę miała prawdopodobnie od września stały aparat ortodontyczny na górę i boję się że będzie mi przeszkadzał w graniu i że się zniechęce :cry: a nie chciałabym przestać grać... :sad:
"Cognosce te ipsum "

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 19 lip 2007, 08:48

Raczej nie będzie Ci przeszkadzał...spokojnie...jak nie dociskasz za mocno ustnika to nie będzie problemu...A jak dociskasz ustnik za mocno to będziesz miała większą motywację do ćwiczeń :wink: ...
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
havk
Moderator
Moderator
Posty: 1564
Rejestracja: 10 kwie 2006, 16:18
Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Post autor: havk » 19 lip 2007, 10:48

musisz uwazac, bo rruciki wbijają się w usta. Podczas grania będziesz musiała nakładac taki silikon, który nakłada sie na noc. Tego sposobu uzywał moj kumpel i dzięki temu miał mniej okaleczen na wargach. Będzie trudno ci wydobyc dzwięk, ale będziesz mogła po paru tygodniach cwiczen lekkich grac jako tako. Dla chcącego nic trudniego ;)

Awatar użytkownika
leśniczka
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 6 cze 2007, 19:28
Instrument/y: sygnałówkę:D
Ustnik/i:
Lokalizacja: Wierzbowa - Głogów

Post autor: leśniczka » 19 lip 2007, 12:20

no to będzie trzeba więcej ćwiczyć :smile:
tylko żebym motywacji nie straciła przez ten głupi aparat :sad:
"Cognosce te ipsum "

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 20 lip 2007, 19:26

Spokojnie nie stracisz...a nawet zyskasz :wink: ...przy aparacie trzeba grać na luzie więc mocna napinanie ust i przyciskanie ustnika zniknie po pierwszej przymiarce do gry... :cool:
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
Miles_Fan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1292
Rejestracja: 18 sie 2007, 20:18
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Lokalizacja: spod stolycy
Kontakt:

Post autor: Miles_Fan » 19 sie 2007, 00:09

MOŻNA grac z aparatem na zęby jednak jest to trudne. znam chłopaka któremu przeszkadzało to przez parę pierwszych grań a teraz śmiga aż miło. aparat ma zmieniany co jakiś czas.
Milesa Davisa kiedyś pobili policjanci nie mógł grać (kłopoty z zębami i ustami) ale potem grał elegancko. więc...

ważne to się nie poddawać!

Awatar użytkownika
Bartek87
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 400
Rejestracja: 13 sie 2007, 15:38
Instrument/y: Yamaha E1
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308/1-1/2C
Lokalizacja: Kożuchów

Post autor: Bartek87 » 19 sie 2007, 00:38

Mam aparat 2 lata w pazdzierniku mi sciagaja. Na poczatku gralem do h1 w porywach c2, mysle sobie trudno na saxie sie podstaw naucze, a koledzy wymyslili... kwoke. Mowie nie nie to ja juz zostane przy trabie, no i czas mijal, a ja gralem, pamietam jak dzis, mialem nutki Largo ur Xerxes i nie moglem wyciagnac chyba es (to i tak byl sukces przy tym c2 na poczatku), ale gralem dalej druty wbijaly mi sie w wargi I NIE Z PRZODU TYLKO Z TYLU!! Ortodontka mi odginala druty do wewnatrz... Pamietam gralismy na WOSP-ie to po koncercie normalnie krew sie ze mnie lala, bo ortodontka maniane odwalila. Powiem tak, nieodgiety drucik, nie daj boze dwa, koniec z grania... ale uczymy sie na bledach i z czasem "zroslem" sie z aparatem i musze powiedziec, ze owszem po dwoch latach jak w moim przypadku docisniesz trabe do ust przy wyzszych dzwiekach (ale i tak nie tak mocno jak normalnie, predzej nie wydobedziesz dzwieku niz docisniesz), ale tak po 10 miechach aparat to gratisowy adapter antydociskowy i mam nadzieje, ze po sciagnieciu bede widzial, a wlasciwie slyszal efekt tego, ale musisz grac bo z tego co umialas na trabce na poczatku zostaje palcowanie nic wiecej. Mozesz miec jeszcze problem z przodem, ja nie mialem bo ortodontka powiedziala, ze jestem odpornym pacjentem :P ale przod tez ci moze krwawic przy docisnieciu w pierwszych miesiach, sa takie oslonki, ja nie mialem, ale jak cos to pytaj ortodonte, na pewno ci zalatwi (moja np. do dzis nie wie, ze gram na instrumencie hehe). Ja mam 2 aparaty, wiec ten "poziom" na ktorym jest ustnik jest powiedzmy rowny, nie wiem czy przy jednym aparacie nie pojawi sie problem. Na tym zakoncze ten esej, jak jakis problem to sluze pomoca.

Awatar użytkownika
leśniczka
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 6 cze 2007, 19:28
Instrument/y: sygnałówkę:D
Ustnik/i:
Lokalizacja: Wierzbowa - Głogów

Post autor: leśniczka » 19 sie 2007, 14:49

dzięki naprawdę mi pomogłeś :smile:
jestem umówiona na wrzesień na dokładne informacje (będę w Głogowie chodzić z internatu dlatego od września) ale jak już założą mi to podzielę się informacjami :wink:
"Cognosce te ipsum "

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 19 sie 2007, 14:55

będe wdzięczny za wszelkie informacje, bo czeka mnie aparat ale zdałem na akademie muzyczną i troche lipa... ortodonta chce mi założyć stały, ale mnie sie to niezbyt podoba. wszystko by było fajnie ale nie mam 10 miesięcy na oswojenie się z aparatem. zastanawiam sie jeszcze czy taki zakładany tylko na noc by nie pomógl. słyszałem że tez działa z tym że trzeba go nosić dłużej. ale chyba wtedy nie ma takich problemów z grą, albo raczej nie są one tak powazne. miał ktoś może taki zdejmowany aparat?
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 19 sie 2007, 16:48

Devil_inside, ...myślę że tu Ci najbardziej powinien pomóc ortodonta do którego chodzisz... Jakby nie było powinien znać sie na sprawach związanych z zębami i może wie jak Ci założyć aparat byś nie musiał przerywać gry...czy coś w tym guście...
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 19 sie 2007, 17:00

no właśnie we wrześniu pójde do niego i pogadam. byłem u niego wczesniej, on twierdzi że najlepiej założyć stały aparat, z tym że wyraźnie powiedział że jeśli ma mi to jakoś przeszkodzić w karierze to on by czekał na dogodny moment, jednak aparat prędzej czy później musze nosić i im prędzej tym krócej. on nigdy nie miał do czynienia z trębaczami, jednak mówił że będzie to problem. na razie sie z nim umówiłem że przez jakiś czas będziemy zbierali informacje o takich przypadkach, on popyta kolegów ortodontów a ja kolegów trębaczy i wtedy będziemy cos myślec. gadałem z trębaczem który w trakcie studiów nosił taki aprat na noc i mu pomógł, a aż tak bardzo w graniu nie przeszkadzał. dlatego najbadziej sie skłaniam do tej opcji. jednak dalej zbieram informacje od ludzi z aparatem ;)
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

Awatar użytkownika
Bartek87
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 400
Rejestracja: 13 sie 2007, 15:38
Instrument/y: Yamaha E1
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308/1-1/2C
Lokalizacja: Kożuchów

Post autor: Bartek87 » 19 sie 2007, 19:59

Devil_inside pisze:i im prędzej tym krócej
Tak jak piszesz i co ja ci moge doradzic... Powiem tak, duzo zalezy od determinacji na prawde. Ja np. chcialem miec proste zeby, ale nawet jako amator nie wyobrazalem sobie zaprzestania gry, mialem strasznego rebusa. W koncu zdecydowalem, ze i tak nie zostane slawnym trebaczem, a zeby chcac nie chcac sa w zyciu wazne, czy tego chcemy czy nie inni ludzie na to zwracaja uwage... W twoim przypadku sprawa wyglda inaczej...
Devil_inside pisze:że jeśli ma mi to jakoś przeszkodzić w karierze to on by czekał na dogodny moment
Niewatpliwie trabka jest twoja pasja, ale chcesz nia zarabiac na zycie, miec z tego pieniadze. Aparat i trabka to bol i nikt mi nie powie, ze tak nie jest, mam aparat 2 lata, swoje wiem, ale bardzo duzo bedzie zalezec od tego jak to sobie w glowie poukladasz. Ja np. myslalem pozytywnie, gralem do bolu (prawdziwego bolu) i parlem na przod, ty jako przyszly zawodowy trebacz bedziesz musial wlozyc w to 2 razy wiecej pracy... Ja moze nie jestem tak sprawny technicznie jak ty, ale wlozylem w to cale serce, najpierw grajac w dolnym rejestrze, pozniej coraz wyzej i wyzej, gralem prawie caly czas piano, aparat ma to do siebie, ze wg. mnie ciezko zagrac forte o ff czy nie wspomne... Co do aparatu stalego i zdejmowanego. Z tym drugim nie mialem nigdy doczynienia wiec ci nie pomoge, ale jestem pewny na 95%, ze ten zdejmowany bedziesz nosil znacznie dluzej, w zaleznosci od wady jaka masz. Aha jeszcze jedno zeby maja tendecje wracac na swoje stare miejsca, takze nie ludzcie sie, ze "a mam miec aparat 12 miesiecy, sciagaja mi i tyle" na 100% ortodonta da wam taka wkladke na noc w ktorej bedziecie musieli spac kolejne 12 miesiecy i dopiero wtedy leczenie zakoczy sie. Takze suma sumarow aparat staly ma krotszy czas trwania, ale patrzac pod katem grania na trabce jest bardzo ciezki i bolesny...

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 19 sie 2007, 20:14

i właśnie dlatego skłaniam sie do aparatu zdejmowanego, bo wtedy poziom mojej gry nie spadnie aż tak drastycznie. trudno, będe sie z nim męczył dłużej ale przynajmniej nie cofne sie do poziomu drugiego roku nauki, po prostu nie moge sobie na to pozwolić będąc na pierwszym roku studiów. dzięki za zaangażowanie i informacje. :)
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

ODPOWIEDZ