Oddychanie w grze

Problemy, pytania, porady, ćwiczenia. Technika gry na trąbce.
Awatar użytkownika
Damian Ruskowiak
Ekspert
Ekspert
Posty: 1584
Rejestracja: 20 mar 2008, 11:43
Instrument/y: Bach Strad. 180 37G, CarolBrass 8880L-GSS(D)
Ustnik/i: GR 66L, GR 66MS, JK 5BFL
Lokalizacja: MIEJSKA GÓRKA - WLKP

Oddychanie w grze

Post autor: Damian Ruskowiak » 6 sty 2011, 22:08

Temat oddechu jest bardzo szeroki. Z tego co zauważyłem dużo trębaczy - nie tylko początkujących ale już też tych grających NIE ODDYCHA. Co przez to rozumiem ??? Niby biorą wdech ale to raczej naturalny odruch organizmu, który wie, że do wykonania jest praca natomiast ten oddech nie jest spożytkowany. Moim uczniom powtarzam, iż powietrze MUSI BYĆ AKTYWNE. Innymi słowy brakuje świadomości co do wagi oddechu i jego roli w grze na instrumentach dętych. Jeden z wielkich metodyków Jacob's napisał swoją książkę, w której udowadnia prostą rzecz WIND & SONGS - czyli powietrze i dźwięk. To on dokonał rozbioru ciała i zanalizował pod względem oddechu.
Znam to z autopsji - też niby oddychałem w szkole średniej ale nie było kondycji, męczyłem się, skala niby była ale brakowało tego czegoś. Teraz już wiem czego - oddechu, a raczej ŚWIADOMEGO oddechu. Odkąd myślę o tym i staram się zamieniać powietrze w dźwięk takie aspekty gry jak skala, kondycja, brzmienie uległy znacznej poprawie. Gra się wygodniej i lżej, a o to nam przecież chodzi. Też powtarzam, iż POWIETRZE JEST NAJTAŃSZYM PALIWEM DLA TRĘBACZA, JEST ZA DARMO TAKŻE NALEŻY Z NIEGO KORZYSTAĆ ILE SIĘ DA. Jeśli moim uczniom coś nie wychodzi odkładamy trąbę i oddychamy - kilka ćwiczeń na przepływ powietrza, rozluźnienie, spirometr - i nagle wszystko zaczyna wychodzić jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki aż uczeń się dziwi. To potwierdza fakt, że powietrze spełnia olbrzymią rolę w grze na trąbce. Tylko, że przypominam o tym nieustannie, a przyjdzie sytuacja stresowa - koncert, egzamin - i po oddechu ale chcę tym chłopakom uświadomić to, że oddech pomaga. To tytułem wstępu.

Co do ćwiczeń oddechowych. W trakcie moich studiów przeszedłem niezłą szkołę oddechu dzięki mojemu profesorowi. Słynne powitania słońca z trumpet Yogi były co sobotę. Ponadto bazowaliśmy i wciąż bazuję na następującym zbiorze:
The Breathing Gym - ćwiczenia na poprawienie kontroli oddechu i przepływu powietrza, której autorami są: Sam Pilafian oraz Patrick Sheridan . Doskonałe ćwiczenia, które w bardzo dobry sposób pomagają zbudować stabilny aparat oddechowy oraz wspomagają przepływ powietrza. Do książki jest płyta DVD z wszystkimi ćwiczeniami demonstrującymi jak należy je wykonywać. Po ponad godzinnym przerobieniu tych ćwiczeń biorąc instrument odnosiło się wrażenie jakby sam grał - dosłownie !!! Zero wysiłku - powietrze i dźwięk - potężny brzmiący dźwięk.

Pozwolę sobie streścić wstęp do tej pozycji:
Autorzy podają, że te ćwiczenia są wykorzystywane jako rozgrzewka przed pracą z instrumentem oraz poprawiają dynamikę, frazowanie oraz artykulację w grze. Dodam, że przede wszystkim wzmacniają kondycję - mniej dociskamy, więcej dmuchamy.
Istnieje 5 typów ćwiczeń oddechowych:
1 - rozciągające - mają na celu rozluźnienie mięśni w okolicach płuc i korpusu, umożliwiają lepszą elastyczność mięśni oddechowych
2 - przepływowe - to ćwiczenia dla śpiewaków jak i instrumentalistów. Celem jest nauka swobodnego przepływu powietrza
3 - siła i elastyczność - te ćwiczenia rozszerzają pojemność płuc i mięśni oddechowych do maksimum. Dzięki temu powiększa się powierzchnia płuc przyczyniając się do lekkości w grze
4 - terapie - celem jest wpłynięcie na lepszy przepływ powietrza. Celowo stwarza się opór powietrza np. podczas wdechu aby świadomie ten opór pokonywać
5 - oddychanie dla umysłu - najważniejszym "mięśniem", który tworzy muzykę jest mózg. Chodzi o ćwiczenia na koncentrację i skupienie.

Nie są to proste ćwiczenia ale powtórzę za autorami:
"To co jest trudne dzisiaj, będzie znacznie prostsze jeśli zostanie wyćwiczone"
Częstym elementem tych ćwiczeń są zawroty głowy spowodowane przetlenieniem mózgu. Występuje to u początkujących ćwiczenie tych oddechówek.

Nie będę przepisywał tej książki. Napiszę te najważniejsze ćwiczenia z każdego działu. Oczywiście demonstracja byłaby potrzebna ale gdzieś na YouTube są ich filmiki więc postaram się poszukać i dodać - chyba, że wcześniej je znajdziecie.

Na początek zawsze należy wyzbyć się napięć w ciele.
W tym celu trzeba wziąć pełny wdech i z wdechem zacisnąć pięści i wszystkie możliwe mięśnie. Potrzymać kilka sekund i z wydechem rozluźnić całe ciało - tak jakby z oddechem wypuścić wszelkie napięcie.

ĆWICZENIA PRZEPŁYWOWE
Ustawiamy metronom na 60. Zaczynami liczyć do 6 i podnosimy ręce proste w górę wzdłuż ciała. Następnie liczymy do 6 opuszczając ręce w dół – gdy ręce idą w górę jest wdech do pełna, a gdy w dół wydech do pełna. Należy pamiętać aby zachować ciągłość wdechu i wydechu – nie może być zatrzymania powietrza. Przy wdechu wymawiamy sylabę „UU” przy wydechu „ŁAA” (głębokie oddechy). Zmiana kierunku powietrza (wdech-wydech) powinna być bardzo płynna. Ręce powinny poruszać się proporcjonalnie do liczenia.
Ćwiczenie to wykonujemy zwiększając liczenie od: 6 do 10.

Podobne ćwiczenie jest z wizualizacją (chodzi o świadomość przepływu powietrza):
Należy wciąć głęboki wdech do pełna, a następnie:
1 – wyobrażamy sobie, że puszczamy samolot papierowy (bardzo wolny wydech przy czym pokazujemy ręką jak puszczamy samolot w celu nadania kierunku powietrza) – ćwiczymy w ten sposób strumień powietrza w dynamice piano – usta układamy jak przy wymowie literki „U” skupiając powietrze.
2 – wyobrażamy sobie rzut lotką do celu – pokazujemy ręką jak rzucamy i staramy się mocniej operować powietrzem – jak w dynamice mezzo forte
3 – wyobrażamy sobie strzał z łuku – wizualizujemy naciąganie łuku i strzał – naciągając łuk bierzemy głęboki wdech, strzelając wydech – wypuszczamy szybkim strumieniem powietrze (tak jak w dynamice forte)
Wiadomo, że przy tych ćwiczeniach powietrze szybciej z nas zejdzie, gdyż niemożliwe jest aby wtłoczyć taką ilość przez ustnik od trąbki na raz.

Bardzo dobrym ćwiczeniem przepływowym jest ćwiczenie polegające na skracaniu wdechu lub wydechu. Dzięki temu monitorujemy nasz oddech (przykładamy dłoń do buzi tak jakbyśmy chcieli pokazać komuś CICHOSZA palcem – ale prostujemy wszystkie palce. Dzięki temu będziemy słyszeli przepływ powietrza czyli w ten sposób monitorujemy powietrze). Metronom na 72 i tak:
SKRACANIE WYDECHU:
Licząc do 4 robimy wdech i na 4 wydech (wdech i wydech muszą następować po sobie bez zatrzymania powietrza), następnie 4 wdech, 3 wydech -> 4 wdech, 2 wydech -> 4 wdech, 1 wydech (każde po 3 razy)
SKRACANIE WDECHU: analogicznie jak wcześniej:
4 wdech, 4 wydech -> 3-4 -> 2-4 -> 1-4

Celem tych ćwiczeń jest aby ilość wydychanego powietrza pozostała taka sama przy zmniejszeniu liczby, do której liczymy. Innymi słowy jeśli jest krótszy wdech to ilość powietrza, którą wzięliśmy podczas długiego wdechu musi zostać wypuszczona w krótszym wydechu i na odwrót.

TERAPIA ODDECHEM
Należy przyłożyć dłoń do ust aby powstał opór przy wdechu – Zasysamy dłoń i z takim oporem robimy kilka wdechów pamiętając, że napełniamy się od dołu.

SIŁA I ELASTYCZNOŚĆ
Należy zrobić wdech licząc do 5. Następnie wstrzymujemy oddech licząc w myślach np. do 10, a następnie co 3 sekundy dajemy „łyk” powietrza i po 5 łykach wypuszczamy powietrze. Dzięki temu budujemy siłę mięśni – są one rozciągnięte w trakcie wdechu i skompresowane podczas wydechu).

Inne ćwiczenie to takie, że robimy wdech na 1 i wydech na jeden do pełna. Przed wykonaniem tego ćwiczenia składamy z przodu wyciągnięte ręce. Na wdech rozciągamy ręce do tyłu (razem z rękoma rozciągamy ramiona, mięśnie międzyżebrowe) na wydech ponownie składamy. Ustawiamy metronom na 72 i z ćwierćnut przechodzimy kolejno na ósemki, triole ósemkowe i szesnastki.

ĆWIODDYCHANIE DLA UMYSŁU
Najpierw siadamy w ciszy i robimy kilka wdechów w celu uspokojenia organizmu i tętna. Następnie metronom na 60 i tak:
Na 6 wdech, 6 zatrzymanie, 6 wydech i analogicznie 8-8-8, 10-10-10, 15-15-15.
Inna wersja to taka: 6-12-6, 8-16-8, 10-20-10, 12-24-12, 15-30-15
Przy tym ćwiczeniu potrzebna jest maksymalna koncentracja – można zamknąć oczy.

ĆWICZENIA ROZCIĄGAJĄCE
To nic innego jak ćwiczenia fizyczne rozciągające nasze mięśnie i ścięgna podczas których należy równo, głęboko oddychać, np. oddychanie w skłonie na wyprostowanych kolanach dotykając ziemi, oddychanie w wyproście z rękami w górze.
Aby rozciągnąć całe ciało podam takie ćwiczenie:
Splatamy ręce z tyłu, oddychając głęboko ściągamy do siebie łopatki, prostujemy ręce z tyłu i z wydechem zginamy się w pasie do przodu unosząc złączone ręce z tyłu do góry. Będąc w takiej pozycji z każdym wydechem staramy się zniżać głowę coraz bliżej podłogi.

Każde ćwiczenie należy wykonać przynajmniej 3 razy aby uzyskać efekt. Należy pamiętać aby wykonywać te ćwiczenia na całkowitym luzie. Wszelkie spinanie się (poza tym wskazanym na początku) jest niepotrzebne i nie przyniesie pożądanych efektów.
To tylko kilka ćwiczeń – jest ich więcej. Zainteresowanych odsyłam na stronkę:
http://patricksheridan.com/store/index ... ucts_id=1

Co do ćwiczeń Rogera Ingrama, a raczej jego sposobu to myślę, że działa. Pomaga utrzymać ciśnienie powietrza grając górny rejestr.
Odnośnie lekkości grania w górze to mam jeszcze kilka spostrzeżeń, które u mnie się sprawdzają:
1 – opieram ustnik na dolnej wardze odciążając górną
2 – używam sylab podczas grania – im wyżej przechodzę na sylaby Tji Dji itd. w zależności od potrzebnej artykulacji
3 – operuję powietrzem starając się oddychać sposobem Ingrama
4 – myślę nad przednią pozycją języka, a co się z tym wiąże, że język w pozycji bazowej układam jak podczas wymawiania sylaby „piii”. Wówczas jego środek pracuje góra – dół zmniejszając lub zwiększając przestrzeń w jamie ustnej co prowadzi do tego, że w jamie ustnej wytwarzam ciśnienie, które bezpośrednio wchodzi do ustnika i bierze udział w graniu górnego rejestru.

Mam nadzieję, że rozświetliłem sprawę apropo techniki oddychania. Istnieje jeszcze trumpet Yoga oraz metody z Tai-Chi ale uważam, że te, które przedstawiłem w wystarczający sposób pomagają w grze. Powinny być one rozgrzewką przed pracą z instrumentem i ewentualnie przerywnikiem naszego ćwiczenia.
W razie pytań postaram się odpowiedzieć :)
Się rozpisałem ale krócej byłoby to niemożliwe :)
Ostatnio zmieniony 6 lis 2013, 23:23 przez Damian Ruskowiak, łącznie zmieniany 1 raz.
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)

ODPOWIEDZ