Granie na świeżym powietrzu - problem

Problemy, pytania, porady, ćwiczenia. Technika gry na trąbce.
TheW0lf
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 10 lip 2015, 09:24
Instrument/y: Schagerl Superior T-3000L
Ustnik/i: Denis Wick
Lokalizacja: Rzeszów

Granie na świeżym powietrzu - problem

Post autor: TheW0lf » 20 sie 2017, 21:32

Witam :) Mam problem odnośnie grania na trąbce na zewnątrz. Zauważyłem to podczas różnych występów, a mianowicie chodzi o to, że podczas właśnie dmuchania na powietrzu przez jakiś czas, czuje jakbym miał 2 razy słabszą kondycję, gram siłowo, przez co odbija się to oczywiście na jakości dźwięku. Ćwiczę raczej przeciętnie czasowo 2-3h dziennie. Prosiłbym o rady, co mógłbym zrobić, aby grało się "tak jak w domu" (problem ten nie występuje w salach, czy ogólnie pomieszczeniach). Ogólnie to nazwałbym to jakąś blokadą, która utrudnia mi grę w plenerze.

Kiepski
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 33
Rejestracja: 24 kwie 2017, 14:50
Instrument/y: Getzen 490S
Ustnik/i: Amati 3C, JK 3C
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Kiepski » 20 sie 2017, 23:15

Według mnie masz jakąś blokadę psychiczną. Wyluzuj, weź sobie powiedz "co będzie to będzie, ja tu przyszedłem tylko zagrać". Mi to pomaga :). Chyba że masz uczulenie na coś w powietrzu i dlatego czujesz się osłabiony, no to wtedy rady na to nie ma innej niż wziąć jakieś lekarstwa.

Awatar użytkownika
Damian Ruskowiak
Ekspert
Ekspert
Posty: 1582
Rejestracja: 20 mar 2008, 11:43
Instrument/y: Bach Strad. 180 37G, CarolBrass 8880L-GSS(D)
Ustnik/i: GR 66L, GR 66MS, JK 5BFL
Lokalizacja: MIEJSKA GÓRKA - WLKP

Post autor: Damian Ruskowiak » 22 sie 2017, 17:26

Moim zdaniem zwróć uwagę na dynamikę podczas gry na zewnątrz. Zauważyłem, że większość na dworze gra na zasadzie KTO GŁOŚNIEJ. To zjada kondycję i tutaj upatrywałbym źródła problemu. Ponadto bardzo trzeba się kontrolować podczas takich eventow :)
Pomyśl o tym przy następnym graniu i daj znać :)
Pzdr DR
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)

Awatar użytkownika
ziarek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 30 mar 2011, 23:25
Instrument/y: Trąbka, Flug, Piano, kubańskie instr. perk.
Ustnik/i:
Lokalizacja: Warszawa

Granie w plenerze.

Post autor: ziarek » 23 sie 2017, 10:32

Granie w plenerze może być bardzo wyczerpujące, zwłaszcza, że warunki akustyczne zależne są nie tylko od ukształtowania terenu ale także od pogody.
W sali dżwięk odbija się od ścian, sufitu, podłogi, mebli i słyszysz się bardzo dobrze, a na powietrzu dźwięk rozchodzi się swobodnie stąd wrażenie, że nie masz mocy.
Naturalnie próbujesz grać tak, żeby słyszeć swój sound więc grasz mocniej, głośniej i po kilku chwilach siły odchodzą - i to jest normalne; podobnie jest wtedy, kiedy ktoś ma zatkane uszy (np. słucha czegoś głośno na słuchawkach) i zaczyna do nas mówić. Niektórzy nawet nie wiedzą, że mówią głośniej, trzeba im powiedzieć inaczej nas zakrzyczą.
Do grania w plenerze trzeba podejść świadomie i zaadoptować się do warunków.
Przede wszystkim musisz oswoić ucho z akustyką, rozegraj się w plenerze. Postaraj się używać tyle samo siły co w sali i rozgrywaj się tak jak w sali.
Jeżeli masz możliwość to wyjedź na wieś, idź na pole, poćwicz w plenerze.
Dodatkowym aspektem jest pogoda; wilgotność powietrza, temperatura, wiatr i jego siła, opady i ich natężenie itd.
Bywa tak, że w trakcie koncertu zmieniają się warunki pogodowe, a to wpływa na sposób słyszenia oraz granie (np. zaczynać grać w słońcu i kończysz w deszczu, usta są będą mocno "zdziwione").
Najważniejsze to nie forsować. Jeżeli wychodziło Ci w sali to w plenerze też wyjdzie.
Musisz się kontrolować i uważać na podświadome napinki.
Dodatkowo można się upewnić, że jest OK - zagraj kilka dźwięków w pulpit, w ścianę, a zobaczysz, że Twój dźwięk ma tą samą moc co w sali.
ziarek

Awatar użytkownika
Damian Ruskowiak
Ekspert
Ekspert
Posty: 1582
Rejestracja: 20 mar 2008, 11:43
Instrument/y: Bach Strad. 180 37G, CarolBrass 8880L-GSS(D)
Ustnik/i: GR 66L, GR 66MS, JK 5BFL
Lokalizacja: MIEJSKA GÓRKA - WLKP

Post autor: Damian Ruskowiak » 23 sie 2017, 10:35

ziarek, świetne rozwinięcie tego problemu :)
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)

TheW0lf
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 10 lip 2015, 09:24
Instrument/y: Schagerl Superior T-3000L
Ustnik/i: Denis Wick
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: TheW0lf » 25 sie 2017, 08:38

Dziękuje bardzo! W niedzielę będę miał możliwość zastosować się do Waszych rad. Jeszcze raz dzięki! :)

ODPOWIEDZ