Jazz

Czego słuchacie, co warto usłyszeć?
Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 17 lis 2007, 19:55

Ale ja nie mówię że się z tym nie urodziłeś... Tak się składać może że masz do tego talent... Inni mogą go nie mieć, mogą co innego preferować lub po prostu do tego (jak to ująłeś) nie dorosnąć... Nie twierdzę że ludzie rodząc sie z umiejętnością gry ale jedni grają Jazz a inni bawią się w utworki rozrywkowe, couwery czy klasykę... Czemu? Bo to w jakiś sposób czują i uznają za swoje... :wink:
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
damalu
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 667
Rejestracja: 19 wrz 2006, 21:04
Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C
Lokalizacja: W-wa / Krk
Kontakt:

Post autor: damalu » 17 lis 2007, 21:23

a ja powiem tak. Uwielbiam różne jazzowe wstawki wykonywane przez trębaczy. Wiem, że nie są łatwe techniczne i taka wstawka sama w sobie bez utworu, w który jest wpleciona zbyt wiele nie wnosi. Aczkolwiek lubię je mimo tego ;) Co do całych jazzowych utworków, to też mam poczucie, ze najpierw trzeba zdefiniować pojęcie co to jest utwór jazzowy. Mamy całą masę gatunków podobnych (od odmian jazzu, przez swing do...hmmm... moze boogie czasami nawet). Wiem, ze cały utwór utrzymany w konwencji jazzowej jest trudny, i żeby go zagrać trzeba co nieco wiedzieć o muzyce. Ale dla chcącego nic trudnego.
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker

Awatar użytkownika
havk
Moderator
Moderator
Posty: 1564
Rejestracja: 10 kwie 2006, 16:18
Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Post autor: havk » 18 lis 2007, 12:33

ja tu nie mowie o mnie, zle mnie zrozumiałes Immortal4ever, lecz to po prostu jest muzyka, ale zeby ją poznac, trzeba troche czasu, lecz nie mowmy o tym jak o nieosiągalnej postaci. Nie, nie jestem jazzmanem i nie zapowiada się na to. Po prostu gram. Jestem raczej funkowcem i dla mnie liczy się wolność i wyrazanie swoich poglądów przez grę. Oczywiście - marze o tym, aby grac tak klasycy jazzu, tego modern ale i klasycznego. Próbuję. Mam nadzieje, ze kiedys będę miec technikę. Pracuję nad swoją barwą, wyrazam swoje uczucia. To jest dla mnie muzyka. Oczywiście - dla innych grą moze byc grac coverow, utworow klasycznych i to będzie ich własne "ja", ale tutaj nie o to chodzi. Chodzi o to, ze nie trzeba być urodzonym do gry. To my wybieramy drogę i nią podązamy. Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
CzEkOlAdKa
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: 19 lis 2007, 20:17
Instrument/y: schagerl1000s
Ustnik/i:
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: CzEkOlAdKa » 19 lis 2007, 20:29

nie ma to jak jazzz Kocham grac jazz jak i słuchac uwazam ze zeby jazzowac:D to trzba to przedewszytkim czuc bo nie kazdy jest fo tego stworzony i trzba miec to w sobie:D

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 19 lis 2007, 23:32

No może z tym stworzeniem do jazzu to lekka przesada..ale pewne uczucie do gry włożyć trzeba... Jeśli coś traktuje się i wykonuje mechanicznie to uważam że nie ma to większego polotu... Jest bo jest ale nic za sobą nie niesie...
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 26 lis 2007, 07:47

Na jazz raczej nie ma innego sposoby jak fascynacja tą muzyką połączona z latami słuchania najlepszych .Można oczywiście się uczyć improwizacji ,ale to będzie suche ,a nie ma nic gorszego jak jazz bez feelingu .
Jeśli ktoś chce wejść w jazz a wcześniej miał mało wspólnego z tą muzyką ,proponowałbym mu jakieś zestawienie bliskie temu co obecnie słucha .Np jak ktoś słucha rocka ,niech zacznie od jazzmanów grających z zabarwieniem rockowym ,można tu poszukać płyt pod hasłami rock jazz albo jazz fusion . Jak ktoś lubi pop , to niech zacznie od smooth jazzu .Jak ktoś lubi orkiestrowe klimaty ,to polecam słuchania Big Bandów ,jak ktoś lubi muzykę taneczną ,to niech zacznie od swingu .Teraz jazz łączy się praktycznie z każdym rodzajem muzyki od żydowskiej po techno czy hip hop.Nie trzeba się kierować przy wyborze wykonawców czy ktoś jest trębaczem czy nie ,ja osobiście najlepiej lubię słuchać saksofonistów .
Jednak są pewne nazwiska które po prostu powinno się posłuchać ...
serwis jazzowy <-- Muzyka zmienia spojrzenie na życie

szczurweks
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 27 sty 2008, 22:32
Instrument/y: J. Michael
Ustnik/i:
Lokalizacja: Nasielsk (Maz.)

Post autor: szczurweks » 28 sty 2008, 18:40

A jakie jazzowe nutki na początek proponujecie?? :grin:
Jak macie jakieś ciekawe nutki to poproszę...
Z góry dzięki!!

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 29 sty 2008, 15:35

Poszukaj w standardach jazzowych .

Co do Marsalisa i Milesa ,to są dwie bardzo skrajne postacie .

Miles Davis nie dokonał sam z siebie wielkich przemian w jazzie ,jest to jasne że śledził na czacie co się dzieje w muzyce ,gdy starzy jazzmani grali bezpiecznie swoje od lat zaklepane kawałki . Miles Davis jest uznany za twórcę Cool jazzu ,ale nie byłoby cool jazzu gdyby nie było Gila Evansa ,gdyż to on zaaranżował całą tą muzykę .
Potem jazz fusion ,sprawa jest jeszcze bardziej ciekawa ,otóż w tych czasach Milesowi szczena opadła gdy słuchał Hendrixa oraz rocku psychodelicznego i szukał jazzmanó którzy by chcieli grać rocka .I tak poznał gitarzystę Johna McLaughlina ,oraz innych muzyków (obecnie największe sławy jazzu ) .I jak mówię ,Miles Davis był pierwszym jazzmanem co zaczął grać rocka ,bo ta muzyka była na czacie i tak powstał jazz fusion .
Warto jeszcze wspomnieć że w latach 60 tych te wszystkie dobre płyty Milesa jak 1961 - Someday My Prince Will Come czy 1963 - Seven Steps To Heaven , słychać w nich totalnie styl Wayna Shortera ,tak jakby Miles ułożył tylko kompozycje ,a cały szkielet twórczy leży po stronie saksofonisty .
Lata 80te to fascynacja Milesa muzyką Princea i Michaela Jacksona (mniej ) .I tu znów Miles Davis wypełnił sceną jako muzyk jazzowy grający pop .
Ostatni album Doo bop ,to acid jazz ,ale czy zapoczątkował go Miles Davis ?
Tego nie wiem ,wiem natomiast że w tym czasie nie tylko on przeprowadzał eksperymenty łączenia jazzu z muzyką rap czy hip hop .
Davis jest ciekawą postacią bo on miał po prostu to coś ,za to jest uważany za geniusza ,jego trąbka po prostu była jedyna w swoim rodzaju ,zaś nie był genialnym kompozytorem ,ani wirtuozem .

Z Marsalisem sprawa jest odwrotna ,wiemy czemu jest znany ,bo ma instrument opanowany do perfekcji ,gra w najlepszym wydaniu wszystkie kierunki jazzu jak i muzyki klasycznej .Osobiście mało go słuchałem ale podoba mi się płyta z genialnym perkusistą Artem Blakeyem .A tak to nie zagłębiam się w jego twórczość bo nie jest świeża .

Myślę że kwestia tu jest ,co kto woli słuchać ,czy bardziej muzyki ,czy umiejętności wirtuozerskich .
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2008, 04:01 przez przestrzenny, łącznie zmieniany 1 raz.
serwis jazzowy <-- Muzyka zmienia spojrzenie na życie

Awatar użytkownika
eliasztp
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 750
Rejestracja: 8 sty 2008, 16:31
Instrument/y: Adams A4 Shepherds
Ustnik/i: Warburton 4MC
Lokalizacja: Brzeg/Kato/Wroc

Post autor: eliasztp » 29 sty 2008, 16:57

Ja wole muzykę, czyli Milesa :) Dla mnie Marsallis jest bardziej trębaczem klascznym. Jak słucham go w klasyce to słysze jego wirtuozerię, jak słucham go w jazzie to zasypiam. Po za tym marsalis jest krytykowany na całym świecie za działalnośc jazzową, ponieważ nie wprowadza nic nowego do muzyki, idzie już ścieżkami dawno odkrytymi przez innych. Czyli taki jazz ale w postaci klasyki.

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 29 sty 2008, 17:47

"Po za tym marsalis jest krytykowany na całym świecie za działalnośc jazzową, ponieważ nie wprowadza nic nowego do muzyki, idzie już ścieżkami dawno odkrytymi przez innych. Czyli taki jazz ale w postaci klasyki."

I tu może powstanie ciekawa dyskusja z fanami jazzu ,bo tu nie jest taka prosta sprawa .
Obecnie awangarda jazzowa tworzy taką muzykę że większość z was stwierdziłaby że nie tylko to nie jest muzyka ,ale trudno wytrzymać przy tym . I oni właśnie mają za cel grać siebie i być ponad miluśkim sprawdzonym graniem jazzu .

Z tym że nie oszukujmy się ,ludzie którzy słuchają jazzu ,zwykle nie sięgają dalej niż to co robił Davis z Coltrane 'em . To co robił Ornette Colamam i Don Cherry czy późniejsze płyty Johna Coltranea ,więkoszość z was nazwałaby awangardą ,a jest to muzyka z tradycją początku lat 60 tych .

Dlatego ludzie którzy dziś tworzą awangardę i "są sobą" również są krytykowani ,tylko z innej strony ,że nie umieją grać , że to co grają nie jest muzyką ,ze nie jest to sztuka ,że każdy nawet nie umiejący na niczym grać mógłby to tworzyć .
Ornette Coleman czy późniejsza twórczość Coltrane 'a była już dawno krytykowana przez Milesa Davisa a o Colemanie powiedział że "zabił jazz" .

Przedstawię trochę dzisiejszej awangardy :
http://www.youtube.com/watch?v=pSD_qvGbCJk
http://www.youtube.com/watch?v=LiDfZ0ZEDR4
http://www.youtube.com/watch?v=jfYUJd4OYY0

(wybrałem te jeszcze wpadające w ucho :grin: )

Awatar użytkownika
havk
Moderator
Moderator
Posty: 1564
Rejestracja: 10 kwie 2006, 16:18
Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Post autor: havk » 29 sty 2008, 21:38

przestrzenny, to co pokazujesz, to nie jest jazz i nigdy nie będzie. to raczej cos z phusion. Jazz? Dzisiejszy jazz to przede wszystkim nu jazz i brzmienia muzyki elektronicznej. Słyszałęs St. Germain, Jazzanove bądz inne zespoły, djów zajmujących się tą muzyką? Jazz nie umarł. Polecam posłuchac sobie kawalki typu Street Scene, Jazzy Day, Coffe talk. Zobaczysz, ze to jest jazz dzisiejszego swiata. Jazz tak jak i cywilizacja, stawia teraz pierwsze kroki w kierunku elektroniki, ba, zaczął to juz pod koniec lat 80tych(Herbie Hancock, Davis z płytami Tutu i Doo Bop i wiele wiele innych). pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
adam113
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1073
Rejestracja: 1 wrz 2007, 23:00
Instrument/y: Schagerl T-2000S, Yamaha 5335G
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML
Lokalizacja: Osiek

Post autor: adam113 » 29 sty 2008, 21:59

havk pisze:Dzisiejszy jazz to przede wszystkim nu jazz i brzmienia muzyki elektronicznej.
--- mam rozumiec że to co nie jest tą muzyką to już nie Jazz??? troche dziwne

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 29 sty 2008, 22:45

To co pokazałem to jest awangarda free jazzu ,po za tym Ci panowie są już w encyklopedii ,a w kierunku free jazzu to postacie kultowe .

Havk Ty mówisz o nowych brzmieniach w jazzie,ale ta muzyka jest ciągle tą samą muzyką.
Wsłuchaj się w te improwizacje oraz harmonie ,sposoby gry i tam nie ma nic nowego ...
Są tylko inne brzmienia
Jimi Hendrix też nie miał takich gitar ani efektów jakie są teraz a mimo to muzycznie
nikt nie zrobił rewolucji w muzyce gitary elektrycznej .Są tylko gitarzyści co bardziej udoskonalili jego technikę .
Znam tą muzykę którą polecasz ,podam jeszcze jedno nazwisko : Nils Petter Molvaer ,jest to trębacz eksperymentujący z dźwiękami elektronicznymi jego najlepszą z płytą jest Khmer z 1997 .
Przykład:
http://www.youtube.com/watch?v=b84qlPD5jcA

W Polsce jest zespół Pink Freud który również eksperymentuje trąbką podłączoną do laptopa :
http://www.youtube.com/watch?v=bvu46Y0snsg

[ Dodano: 2008-01-29, 22:50 ]
Muzykę Bacha też się gra dziś na innych instrumentach niż dawniej .Dawne instrumenty były zupełnie inne .

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 29 sty 2008, 23:14

przestrzenny pisze:Muzykę Bacha też się gra dziś na innych instrumentach niż dawniej .Dawne instrumenty były zupełnie inne .
a psikus. bo sie wraca właśnie do tych starych, barokowych instrumentów. trąbki naturalne, skrzypce barokowe. wszystko wraca.
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 29 sty 2008, 23:21

Wiem .Nawet są szkoły gdzie uczą na dawnych instrumentach (nie wiem czy w Polsce )
Przykład ten podałem dlatego że muzyka się nie zmienia ,mimo że instrumenty tak

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 29 sty 2008, 23:25

nawet nie wiesz jak sie zmieniła muzyka od czasu bacha :P nutki sie może nie zmieniły, ale sposób postrzegania jego muzyki, sposób wykonywania :) skąd mamy wiedzieć jak wtedy grali? przeciez nie ma nagrań :D
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 29 sty 2008, 23:46

interpretacje sie zawsze zmieniają ,nie chodzi o takie zmiany ,patrząc pod tym kontem to zawsze będzie zmiana ,codziennie inaczej gra się ten sam utwór

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 29 sty 2008, 23:58

no właśnie ;) i dlatego muzyka nigdy nie jest taka sama. mimo że używamy tych dzwięków co 1000 lat temu to muzyka jest zupełnie inna :) własnie dlatego że gra ją ktoś inny, że słucha jej ktoś inny, że ktoś ją inaczej postrzega ;)
przestrzenny pisze:Wsłuchaj się w te improwizacje oraz harmonie ,sposoby gry i tam nie ma nic nowego ...
może i nie ma nic nowego ale ten sam utwór w opracowaniu jednego składu zabrzmi zupełnie inaczej niż gdy gra ją inna kapela, z w porównaniu z oryginałem to w ogóle kosmos.
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

przestrzenny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 224
Rejestracja: 27 sty 2007, 13:24
Instrument/y: yamaha
Ustnik/i:
Lokalizacja: mazowsze

Post autor: przestrzenny » 30 sty 2008, 15:09

Inaczej jest zawsze
Ale rzecz się ma do tradycji .

W przypadku malarstwa wiadomo że ludzie malują od lat te same przedmioty
Ale było paru takich malarzy co namalowali mimo tego samego przedmiotu inaczej .

A patrząc na muzykę , ja nie podzielam poglądu że na siłę trzeba być sobą .
Ostatnio zastanawia mnie to co się stało w sztuce 20 wieku ,to czy przypadkiem nie zaistniała pewna pułapka przez te wychodzenie z formy do całkowitego porzucenia tradycji .
Owszem to że można grać wszystko i jak się chce jest dobrym poglądem ,ale samo niszczenie dla niszczenia ,odrywanie się od tradycji dla samego odrywania nie jest czymś dobrym .

Awatar użytkownika
Devil_inside
Moderator
Moderator
Posty: 1433
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:54
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Lokalizacja: Wałbrzych/Wro/Wawa

Post autor: Devil_inside » 30 sty 2008, 15:53

owszem nie jest. ja zauważam 2 powiedzmy... trendy. jeden ściśle trzyma sie tradycji i stara sie grać tak jak grano kiedyś. a drugi eksperymentuje i burzy wszelkie schematy, zasady czy zwyczaje :)

poza tym wydaje mi sie że powoli kończą się mozliwości muzyki. nie msz czasem tak że słuchasz utworu w radio i myślisz: o! a teraz grają podobnie do tego i do tamtego zespołu, a teraz podobnie to innego.

muzyka sie kończy, możliwościu ułozenia dzwięków w melodie sie kończą. dlatego idzie się w awangarde, bardziej w efekty brzmieniowe niż muzykę, melodie. jak długo to potrwa?? co będzie dalej? cięzko powiedzieć :P ale zawsze możemy na szczęście grać starsze utwory :D :P
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)

ODPOWIEDZ