Problemy z sąsiadami

Różne zagadnienia związane z trąbką nie pasujące do reszty działów.
Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 9 paź 2008, 14:42

Ja bym osobiście nie korelował takich rzeczy jak słuch muzyczny z wiarą i praktyką religijną... Nie mniej jednak imbecyli w naszym kraju jest pod dostatkiem. Z doświadczenia wiem że nawet ludzie nie obdarzeni słuchem muzycznym lubią sobie posłuchać dźwięków trąbki czy innego cuda dochodzących zza ściany czy sąsiedniego okna. Natomiast są też tacy których to drażni...niestety... Tylko że jedni ograniczają się do pogawędki z utalentowanym sąsiadem a inni tworzą jakieś bezsensowne pozwy do kolegium do spraw wykroczeń...
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

MniszkaBrudnica
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 8 paź 2008, 17:50
Instrument/y: Organy,flet,instr.klawiszowe,gitara.
Ustnik/i:
Lokalizacja: Poznań

Post autor: MniszkaBrudnica » 9 paź 2008, 16:58

Więc właśnie nie koreluję.Tylko prędzej bym sądziła,że muzyka kościelna będzie denerwować ateistów,a nie bliskich fanatyzmowi religijnemu katolików.Okazuje się jednak ,że nastąpiła pomyłka w moich przewidywaniach!Pozdrawiam .MB. :roll:
Mniszka Brudnica

Awatar użytkownika
adam113
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1073
Rejestracja: 1 wrz 2007, 23:00
Instrument/y: Schagerl T-2000S, Yamaha 5335G
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML
Lokalizacja: Osiek

Post autor: adam113 » 9 paź 2008, 21:12

No niestety ale ateiści są bardziej tolerancyjni od religijnych fanatyków.

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 10 paź 2008, 09:09

Hehehehe...dużo bardziej...ot taka mała i dziwna zalezność...Ale do tematu proszę...
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
ODA
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 6 sie 2008, 22:22
Instrument/y: J. Michael
Ustnik/i: 7c
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontakt:

Post autor: ODA » 16 lut 2009, 12:08

mój nauczyciel zdradził mi patent
grania do szafy
buduje się taką małą jak by "kabinę" w szafie
ze wszystkich stron otoczoną ciuchami i kocami które zatrzymują dźwięk
wewnątrz jest z pół metra kwadratowego przestrzeni
wkłada się do niej tylko klosz trąbki
i gra
mocno wycisza i redukuje całkowicie pogłos
dzięki czemu wyraźnie słychać każdy błąd

wcześniej radziłem sobie w ten sposób
ale teraz wynajmuję mieszkanie w bloku w takiej slamsowatej dzielnicy
w mojej klatce połowa sąsiadów ma na sumieniu jakieś dziwne akcje
przy których moja gra na trąbce nie jest dla nikogo niczym szczególnym
nikt nigdzie nie dzwoni i nikt się nie skarży
w dodatku jak jestem nowy w klatce, sąsiedzi mnie nie znają i trochę się boją przychodzić z jakimiś pretensjami
zwłaszcza że ani ja ani mój współlokator jak i ludzie którzy do nas przychodzą nie wyglądamy na grzecznych chłopców
(oczywiście jesteśmy bardzo grzeczni)
więc mam całkowity spokój
czasami wpadają chłopaki z zespołu z instrumentami i robimy próby ;]

do tego jeden z sąsiadów napie#dala diskopolo na pół bloku
więc nie mam żadnych skrupułów

można próbować po dobroci
dogadać się z sąsiadami ustalić godziny itp

ale ja wybrałem opcję nie po dobroci
i daje mi to znacznie większą swobodę

słychać mnie na całym podwórku
;]

Awatar użytkownika
Salkaa
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 38
Rejestracja: 29 maja 2009, 15:34
Instrument/y: Trąbka MTP
Ustnik/i: Yamaha 11B4
Lokalizacja: Szydłowiec

Post autor: Salkaa » 29 cze 2009, 13:57

Ja mieszkam w domu jednorodzinnym także nie mam problemu z sąsiadami :DD
Ale zazwyczaj gram kiedy nie ma nikogo w moim domu ; p

Awatar użytkownika
wieczur
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 112
Rejestracja: 14 mar 2009, 23:00
Instrument/y: Getzen 390S
Ustnik/i: F.Holton 67||Megaton 1 1/2c
Lokalizacja: Poznań/Rostarzewo

Post autor: wieczur » 30 cze 2009, 00:07

znam to ;P też najlepiej mi się gra gdy nikogo nie ma w domu :P
powrót po czasie zmian...

Awatar użytkownika
zgaju
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 749
Rejestracja: 14 kwie 2008, 14:12
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520GS
Ustnik/i: Laskey 68MC
Lokalizacja: Tąpkowice
Kontakt:

Post autor: zgaju » 30 cze 2009, 00:17

Tak ja też mieszkam w domu . Oczywiście najlepiej się gra gdy nikogo niema ... wtedy mogę sobie gra głośno i zagra tak z jajami bo jak tata abo mama przyjdzie posłucha jak gram i stoi na de mną to wtedy źle mi się gra ... ale to chyba normalka :-P
Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"

6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU
Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.

Awatar użytkownika
Miles_Fan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1292
Rejestracja: 18 sie 2007, 20:18
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Lokalizacja: spod stolycy
Kontakt:

Post autor: Miles_Fan » 30 cze 2009, 01:52

oj, tak... ale czasem dadzą parę merytorycznych uwag (jak się znają), co może trochę boli, ale się przydaje ww ostatecznym rozrachunku.
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]

Awatar użytkownika
zgaju
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 749
Rejestracja: 14 kwie 2008, 14:12
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520GS
Ustnik/i: Laskey 68MC
Lokalizacja: Tąpkowice
Kontakt:

Post autor: zgaju » 30 cze 2009, 06:41

całkowicie się zgadzam :P
Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"

6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU
Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.

Awatar użytkownika
Salkaa
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 38
Rejestracja: 29 maja 2009, 15:34
Instrument/y: Trąbka MTP
Ustnik/i: Yamaha 11B4
Lokalizacja: Szydłowiec

Post autor: Salkaa » 30 cze 2009, 13:02

hhehe :D
dokładnie...moja mama zawsze się 'wydziera' czy nie moge grać troche ciszej, albo cała rodzinka komentuje to i owo. ; p
W sumie kwestia przyzwyczajenia, ale nie ma to jak gra się w pustym domu :DD

Awatar użytkownika
Robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 125
Rejestracja: 23 sie 2006, 15:42
Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP, Vincent Bach 3C
Lokalizacja: --

Post autor: Robert » 30 cze 2009, 15:07

Kwestia przyzwyczajenia. Po paru latach pewnie nie będą już komentować :]
Sam mam ten komfort, że mieszkam w domku jednorodzinnym i nie muszę używać żadnych tłumików.
Dla celów "naukowych" próbowałem kiedyś grać w samochodzie, ale to chyba najgorsze środowisko akustyczne z jakim się spotkałem. Jednak wyciszenie jest niezłe. Jak ktoś chce stosować tłumik, to raczej jakiś practice. Inne tłumiki mają mniejszą kompresję, ale na zbyt duże wyciszenie to nie ma co liczyć.

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 30 cze 2009, 16:21

Jak jestem u siebie to gram wtedy jak taty w domu nie ma... Jakoś mu moje wyczyny nigdy do gustu nie przypadały... Gorzej jak jestem w akademiku. Kiedyś sąsiad mnie uświadomił co gdzie mi wsadzi jak nie przestanę grać... Szkoda że chłopak jest Dużo bardziej....okazały ode mnie... Może w przeciwnym wypadku bym z nim negocjował.
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

fairytale
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 20 cze 2009, 14:49
Instrument/y: yamaha 4335g
Ustnik/i: Vincent Bach 1-1/2C
Lokalizacja: zielona góra

Post autor: fairytale » 30 cze 2009, 17:01

mój tata jest muzykiem i zawsze marudzi, że nie może słuchać tego co ja wyczyniam z tym biednym instrumentem;D i każe mi grać.. w piwnicy;D ale właściwie nie jest źle, mam tam podłączony internet więc zawsze można nowe nutki znaleźć, odsłuchać coś i nie jest źle. teraz w lecie jest najlepiej, bo w ten upał tam jest tak chłodno ;p no gorzej w zimie , jak trzeba grać w kurtce i godzinę grać długie dźwięki żeby trąbka się cokolwiek rozgrzała;/
a jak nikogo nie ma to jasne że gram w domu, mieszkam w domu dwurodzinnym i moi sąsiedzi z góry nawet tak bardzo nie marudzą, ale oni włączają tv tak głośno że ja mogę oglądać bez fonii bo i tak wszystko słyszę ;DD . ;) chyba są przygłusi, więc im to nie przeszkadza. ale wiecie co, nawet jakby pozwalali mi grać w domu to nie jest tak swobodnie, np. jak próbuję improwizować albo grać nie klasykę jak zawsze, tylko jakieś solówki jazzowe ze słuchu, bo zaraz wszyscy komentują. juz chyba wolę moją piwnice .

Awatar użytkownika
Pablo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: 18 maja 2009, 20:37
Instrument/y: kornet Olds Ambassador trąbka Olds Ambassador
Ustnik/i: Dennis Wick 2B, Bach 1 CW
Lokalizacja: z Czadu

Post autor: Pablo » 2 lip 2009, 17:41

Na mnie sąsiedzi na szczęście się nie rzucają, ale znalazłem właśnie ekstremalny przypadek bardzo a propos:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... d_sad.html

Awatar użytkownika
Miles_Fan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1292
Rejestracja: 18 sie 2007, 20:18
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Lokalizacja: spod stolycy
Kontakt:

Post autor: Miles_Fan » 2 lip 2009, 19:52

znam ten przypadek. :| miałem podobnie, dlatego teraz mieszkam poza miastem. :twisted:
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]

Awatar użytkownika
havk
Moderator
Moderator
Posty: 1564
Rejestracja: 10 kwie 2006, 16:18
Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Post autor: havk » 2 lip 2009, 20:10

Pablo, pisałem nawet kiedyś o tym na forum ;) Fakt, ludzie potrafią być żałośni...

Awatar użytkownika
Salkaa
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 38
Rejestracja: 29 maja 2009, 15:34
Instrument/y: Trąbka MTP
Ustnik/i: Yamaha 11B4
Lokalizacja: Szydłowiec

Post autor: Salkaa » 2 lip 2009, 21:09

hmmm...po prostu nie znają się na prawdziwej muzyce :D :D

Awatar użytkownika
Pablo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: 18 maja 2009, 20:37
Instrument/y: kornet Olds Ambassador trąbka Olds Ambassador
Ustnik/i: Dennis Wick 2B, Bach 1 CW
Lokalizacja: z Czadu

Post autor: Pablo » 3 lip 2009, 00:21

A to sorry, Havk, nie wiedziałem. Po prostu dzisiaj znalazłem to na gazeta.pl
Ale na szczęście nie wszyscy są tacy (sytuacja opisana w artykule to w ogóle jakieś ekstremum), np. moja koleżanka grała na wiolonczeli w bloku (wbrew pozorom nieźle się niesie) i nie miała problemów, a nawet sąsiedzi ją zaczepiali i pytali, co gra, bo takie ładne...

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 3 lip 2009, 09:10

Pablo, są ludzie i parapety. I o tym należy pamiętać. To że grasz jednym sąsiadom totalnie powiewa i mają to gdzieś. Inni Ci pogratulują, powiedzą że ładnie ewentualnie poproszą o coś specjalnie dla nich (wtedy potrafi być wesoło) a inni Cię będą wyzywać, naślą na Ciebie policję, wytoczą Ci proces o nie wiadomo co.
Morał:
Najlepiej jest na wsi.
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

ODPOWIEDZ