Problemy z sąsiadami

Różne zagadnienia związane z trąbką nie pasujące do reszty działów.
Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 15 sie 2010, 11:37

Myślę że spraw tego typu nie ma za dużo a cała ta sprawa była tylko i wyłącznie jakimś ewenementem sądowym, nieporozumieniem, niedomówieniem, czy kolosalną pomyłką wynikającą z upierdliwości sąsiadów. Prawdę mówiąc w większości przypadków ludzie się jakoś dogadują.
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
Miles_Fan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1292
Rejestracja: 18 sie 2007, 20:18
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Lokalizacja: spod stolycy
Kontakt:

Post autor: Miles_Fan » 16 sie 2010, 16:08

a w niektórych trzeba się (vide moja rodzina) wynieść.
swoją drogą upierdliwa sąsiadka doprowadziła swojego męża do zawału, oskarżając o to nas. wydatków na szklarza oraz sytuacji grożących szpitalem czy śmiercią nie wspomnę.

gratuluję dziewczynie, okazuje się, że są w Polsce NORMALNE sądy.
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 16 sie 2010, 19:39

Nie szalej z tymi sądami... Jest jeszcze jedna instancja, można się odwoływać :P . Póki co dziewczyna może grać. Choć nie wiem na co jej to się zda skoro jak pisali w artykule szykuje się na studia w Niemczech (czego oczywiście należy gratulować i zazdrościć ;) )
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Awatar użytkownika
Miles_Fan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1292
Rejestracja: 18 sie 2007, 20:18
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Lokalizacja: spod stolycy
Kontakt:

Post autor: Miles_Fan » 16 sie 2010, 20:21

ale w godzinach 8 - 21 KAŻDY powinien mieć prawo grać.

oczywiście również gratuluję studiów, wiem jak ciężko z zagranicą.

a o sądach trochę wiedzy posiadam i nie szaleję...
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]

Awatar użytkownika
Immortal4ever
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1882
Rejestracja: 23 cze 2007, 19:58
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Lokalizacja: Brzeg
Kontakt:

Post autor: Immortal4ever » 16 sie 2010, 21:17

Oczywiście że każdemu należy się możliwość ćwiczenia w swoim własnym lokum nie ważne gdzie mieszka ale nie zapominajmy że są ludzie i reszta. Jak już się trafi ktoś ciężkostrawny to nie ma siły i są sądy. Ważne żeby jakoś z tymi sąsiadami żyć w spokoju i się dogadać... A jak się nie da to cóż, mówi się trudno. Jednak sąsiedzi sąsiadami, gorzej jak nasi domownicy mają jakieś zastrzeżenia do naszego ćwiczenia gry na trąbce... Wtedy nawet sądy nie pomagają :P
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.

Kristoferrr
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 24
Rejestracja: 3 cze 2012, 14:11
Instrument/y: yamaha ytr 2
Ustnik/i:
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Kristoferrr » 22 cze 2012, 19:46

Ach ja mam związane ręce. Niby nic sąsiedzi do mnie nie mają ale zawsze usłyszę jakąś k...ę rzuconą pod moim adresem. To trochę krępuje . Pora poszukać jakiejś opuszczonej budy na mieście :? . Dzień w którym domownicy są poza domem jest dla mnie dniem świętym . Gram tak długo aż mi wary puchną :trumpet: .

Maciek Pruski
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 1 sie 2012, 20:49
Instrument/y: Conn 22B
Ustnik/i: Warburton 8MD, 4M
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Maciek Pruski » 1 sie 2012, 21:12

Ja miałem sąsiada któremu nie pasowało, że gram ale wystarczyło pójść z nim na wódkę pare razy i nie grać później niż 18-19 bez tłumika i wszystko gra :mrgreen: . warto też wyciszyć pokój

Awatar użytkownika
eliasztp
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 737
Rejestracja: 8 sty 2008, 16:31
Instrument/y: Adams A4 Shepherds
Ustnik/i: Warburton 4MC
Lokalizacja: Brzeg/Kato/Wroc

Post autor: eliasztp » 1 sie 2012, 22:07

Czyli da się dogadać, wszystko jest dla ludzi :D

Maryn87
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 2 gru 2013, 23:32
Instrument/y: getzen 300 raw brass
Ustnik/i: b&s 3c, gewa cup 3c
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Post autor: Maryn87 » 28 gru 2013, 08:25

A ja mieszkam w domku na przedmieściach jednego z miast. Zawsze grałem u babci na 1 piętrze, ale ostatnio zaczęła mieć z tym problemy. Zawsze gram między 19 a 20, tylko że ostatnio zawsze dzwoni moja ciocia z niemiec i to przeszkadza... :?
To przykre, ale cóż. W 200 metrowym domu nie potrafie znaleźć kąta dla siebie. Ostatnio chciałem grać w garażu, to mój Tata powiedział, że nie, bo mu zejdzie lakier z nowego auta i że pogram kiedy indziej... :?

zibi1303
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 17 mar 2012, 17:47
Instrument/y: trąbka B&Smod.TTR-635S(Talis) flug Thoman
Ustnik/i: A.COURTOIS-PARIS- 1-1/2 C
Lokalizacja: budzyń

Post autor: zibi1303 » 29 gru 2013, 09:55

Witam!
Zawsze planuję sobie granie w godzinach 18:00 do 20:00 ,latem trochę wcześniej bo czasami już od 11:00, wiadomo że nie przez cały czas ale co drugi dzień to tak około godziny poświęcam na grę. Mieszkam w wolnostojącym domku na gł. skrzyżowaniu ulic a sąsiedzi przez lata nie mieli zastrzeżeń do czasu jak sąsiadka mieszkająca jakieś 150 m po drugiej stronie skrzyżowania poznała polskiego Niemca - gość o godz.13:00 zrobił mi taką awanturę że wrócił z Niemiec i nie może się wyspać zionąc przy tym alkoholem jakby przed chwilą wyszedł z gorzelni a nie z łóżka. Popsuł mi chłopina popołudnie szczególnie dlatego że w tym dniu robiłem imprezkę w ogrodzie przed weselem córki, wiecie jak to jest tłuczenie szkła,głośna muza,życzenia i zabawa.No i sprawa wieczorem się rozwiązała pozytywnie :trumpet: sąsiad przyszedł się dopić bo była okazja wprawdzie bez życzeń czy wyjaśnień agresji nawet nie zbił szkła na szczęście młodych ale spił się tak że do dzisiaj mam spokój z pretensjami! chyba że chłopina jeszcze twardo śpi! :twisted:
zibi

ODPOWIEDZ