Dlaczego akurat trąbka?

Różne zagadnienia związane z trąbką nie pasujące do reszty działów.
piotrek_pl
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 3 gru 2006, 18:42
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: Police

Post autor: piotrek_pl » 6 gru 2006, 20:12

Witam,

Ja zakochałem się w trąbce będąc w wojsku. A dokładniej słuzylem w Marynarce Wojennej w Ustce. Pewnego dnia wyprowadzili nas na plac defiladowy na występ "naszej" orkiestry dętej. I to było to! Wśród wszystkich instrumentów wychwiciłem akurat ten, żadnego innego już nie słyszałem. I to wtedy podjąłem decyzje; musze nauczyć się grać na trąbce.
Więc dlaczego trąbka? To proste; miłość od pierwszego usłyszenia.


pozdrawiam
Piotrek

Awatar użytkownika
czesiek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 8 lis 2006, 23:20
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: Oświęcim

Post autor: czesiek » 6 gru 2006, 20:22

Oh, jakie to romantyczne... hehe zartuje oczywiscie;)
Pozdrawiam:)

Fido
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 27
Rejestracja: 18 lis 2006, 17:40
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Fido » 6 gru 2006, 20:25

Ja się zakochałem w tym intrumencie, gdy wuja zagrał u mojego dziadka na pogrzebie utwór 'Cisza' . To było to... pomyślałem, że muszę się nauczyc grac na trąbce. No i tak zaczynam... :) Już pare dni gram ;] <--- A raczej probuje :D

Awatar użytkownika
cherry
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 14 gru 2006, 20:02
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: Kwidzyn

Post autor: cherry » 17 gru 2006, 20:26

Do mnie kiedyś przyszedł do szkoły nauczyciel od trąbki i poszedłem zapisałem się i skończyłem. :mrgreen: planuje iść do drugiego stopnia.

sergei
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 12 mar 2006, 17:29
Instrument/y: Vincent Bach
Ustnik/i:
Lokalizacja: łódzkie

Post autor: sergei » 3 lut 2007, 21:02

Ja osobiście zaczynałem grać w orkiestrze... błaaaaaa (wiadomo). Bardzo żałuję że od razu nie poszedłem do szkoły muzycznej, tylko uczyłem się w orkiestrze.. :cry: Nauczyłem się złych nawyków, i nawet choć teraz już ich raczej nie ma, to i tak było ciężko niekiedy z przejściem do innego systemu gry. Gdybym miał syna albo córkę napewno nie pozwoliłbym im iść do orkiestry. W takich orkiestrach nie tłumaczą jak grać, po co grać, nie uczą prawidłowych zasad i maanier gry. Teraz mam 15 lat a zaczynałem mając 8 lat. Grając już 5 rok w szkole muzycznej nauczyłem się myśleć o trąbce nie jako o instrumencie, ale jako czymś innym. Niektórzy porównują trąbkę do kobiety i ja też tak myśle... :lol: :mrgreen:

Awatar użytkownika
havk
Moderator
Moderator
Posty: 1564
Rejestracja: 10 kwie 2006, 16:18
Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Post autor: havk » 3 lut 2007, 21:39

Ja gram w orkiestrze i juz pisałem jak jest u nas, a nie chce mi się znowu rozpisywac, ale są w Polsce orkiestry, które zyją własnym zyciem i mają swoje przyorkiestrowe szkoły w których uczą specjalisci. U mnie np. uczy profesor, który uczy tez w muzycznej. pozdro ;)

Awatar użytkownika
Rastamanek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 244
Rejestracja: 22 kwie 2006, 09:15
Instrument/y: kawalek blachy
Ustnik/i:
Lokalizacja: s kątowni

Post autor: Rastamanek » 10 lut 2007, 19:04

ja chciałem się uczyc sam na poczatku tzn chcial;em isc do muzyka, ale jak wziałem trabke i sam dmuchałem to jakos szło, no ale jak poszedłem na pierwszą lekcje to się dowiedziałem że jedyne co się dobrze nauczyłem to palcowanie gamy c-dur :d cała reszta była xle oddech zadęcie i w ogóle wydobywanie dzwięku

Kopkens
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 19 lut 2007, 22:40
Instrument/y: Yamaha YTR 4335G
Ustnik/i:
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Kopkens » 19 lut 2007, 23:29

ja zaczalem grac w orkiestrze ... na poczatku szlo jak szlo ... bylem dzieckiem i odrazu chcialem byc wirtuozem ... a tu trzeba na to duzo pracy ... wiec poczatek mialem ciezki ... leniwo mi to szlo ... do czasu jak zaczalem cwiczyc systematycznie ... i teraz idzie z gorki ... caly czas podnosze poziom i lepiej sie gra :D

vincent
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 6 mar 2007, 13:36
Instrument/y: amati
Ustnik/i:
Lokalizacja: tarnów

Post autor: vincent » 6 mar 2007, 14:07

no w moim przypadku to po prostu tak wyszło!!! miałem grać w orkiestrze na puzonie ale niestety na składzie nie było, ale była za to trąbka no i wziąłem trąbkę i od tej pory gram na niej.

Margerita
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 6 sty 2007, 17:28
Instrument/y: Amati
Ustnik/i:
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Margerita » 1 maja 2007, 20:13

o trąbce myślałam od dawna a jakoś po maturze udało mi się sprecyzować myślenie i "załatwić" sobie lekcje. Dlaczego trąbka - bo ma ładny... głośny dźwięk, jestem niska czyli jak mnie nie bedzie widac to chociaz slychac i trąbka jest instrumentem przewodnim w muzyce latynoskiej za ktora szaleje

obecnie cwicze juz 7 m-cy, idzie mi powoli, ale najwazniejsze ze koledzy z bigbandu z sekcji sa bardzo mili i pomocni :mrgreen:

beatrycze
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 5 maja 2007, 19:06
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: wrocław

Post autor: beatrycze » 6 maja 2007, 12:45

Ja od 6 lat uczę się w szkole muzycznej gry na akordeonie a niedawno postanowiłam, że na II stopień chcę pójść na trąbkę. ;D uczę się jakiś już czas, ale nauka jest trudniejsza niż myślałam. Ale nie poddaję się ;)
A dlaczego właśnie trąbka?
Zawsze kiedy słyszę dźwięk trąbki ciarki mi przechodzą po plecach ;D a najbardziej to już przepadam za utworem z vabank ;D ale te nuty co stąd ściągnęłam trochę nie przypominają tego, co pamiętam.. ale cóż, jeszcze się dobrze nie przyjrzałam. A i tak narazie ledwo czasem wyciągnę d dwukreślne, więc jeszcze to nie jest na moje możliwości..
;)

pavlll
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 25 kwie 2007, 09:57
Instrument/y: Yamaha YTR01
Ustnik/i:
Lokalizacja: KLB

Post autor: pavlll » 13 maja 2007, 14:02

ja zacząłem od tak sobie - chcialem na czyms grac, ale pani dyrektor powiedziala mi, zeby wybrac taki bardziej instrument dla chlopaka... mialem do wyboru: klarnet, sax i trabke. wprawdzie kusil mnie sax, ale wybralem trabke i jestem jak dotad zadowolony :mrgreen:

Awatar użytkownika
damalu
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 667
Rejestracja: 19 wrz 2006, 21:04
Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C
Lokalizacja: W-wa / Krk
Kontakt:

Post autor: damalu » 13 maja 2007, 14:46

pavlll pisze:wybrac taki bardziej instrument dla chlopaka...
ach ta nieświadomość społeczna ;/
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker

Awatar użytkownika
tomko
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 4 lut 2007, 14:24
Instrument/y: Yamaha YTR2335
Ustnik/i:
Lokalizacja: Północne Mazowsze

Post autor: tomko » 13 maja 2007, 15:14

mi z kolei klarnet kojarzy raczej jako instrument dla dziewczyn..... może dlatego że w naszej orkiestrze na klarnetach same prawie dziewczyny grają :grin:
Trąbić każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej... ;)

pavlll
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 25 kwie 2007, 09:57
Instrument/y: Yamaha YTR01
Ustnik/i:
Lokalizacja: KLB

Post autor: pavlll » 13 maja 2007, 20:45

coz... u nas nie znajdzie dziewczyny grajacej na trabce lub klarnecie, moze nieczysto sei wyrazilem :P osrki

Awatar użytkownika
damalu
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 667
Rejestracja: 19 wrz 2006, 21:04
Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C
Lokalizacja: W-wa / Krk
Kontakt:

Post autor: damalu » 13 maja 2007, 21:06

no u mnie to 100% dziewczyn jest we fletach i klarnetach... połowa w saksofonach, z 75% w sekcji perkusyjnej, 2 na trąbce i kilka na innych instrumentach blaszanych... ;D .....

^^koniec tego offtopa^^

ale widzę, że nie jestem jedyną osobą, która zastanawiała się nad saksem i poszła na trąbkę :mrgreen:
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker

Awatar użytkownika
Rastamanek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 244
Rejestracja: 22 kwie 2006, 09:15
Instrument/y: kawalek blachy
Ustnik/i:
Lokalizacja: s kątowni

Post autor: Rastamanek » 2 cze 2007, 10:53

Jesli chodzi o saks to u mnie było wręcz przeciwnie. Chciałem na trabce i juz. Byłem namawiany własnie na saks ale upierałem się przy trąbce, i tak zostało. Teraz nie wiem co bym wybrał, saksofon wydaje sie prostszy od trabki. Technika jest trudniejsza, ale po dóch latach gry, juz bym cos tam umiał i nie miał zadncyh porblemów ze skala i kondycją.

Awatar użytkownika
Kamil
Administrator
Administrator
Posty: 1353
Rejestracja: 16 cze 2006, 19:52
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: Kamil » 2 cze 2007, 11:46

Rastamanek pisze:po dóch latach gry, juz bym cos tam umiał i nie miał zadncyh porblemów ze skala i kondycją
eee tam, i co z tego... ;)
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”

Awatar użytkownika
Rastamanek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 244
Rejestracja: 22 kwie 2006, 09:15
Instrument/y: kawalek blachy
Ustnik/i:
Lokalizacja: s kątowni

Post autor: Rastamanek » 2 cze 2007, 19:25

No i to z tego ze przez własną głupote nie miał byc zmarnowanego pół roku nauki, no ale Polak mądry po szkodzie. Gadanie nuczycieli o rozsądnym ciwczeniu nic nie dadza dopuki sam tego na własnej skórze nie dowidczysz i nie zrozumiesz jakie mogą byc tego konsekwencje. Jednak to jest ta wyższosc saksu. Jest kondycja i skala, ale przychodzi to łatwiej. DUzo szybciej to nabic. przykładowo mój brat gra pół roku na klarnecie i ma juz skale w 3 oktawie, a klarnet dochodzi chyba do 4 oktawy. Wielu z nas się wydaje ze takie cos jak skala i kondycja na skasie czy klarnecie nie instenieje ale to nieprawda. Sczerze mówiąc dzwiek z trabki umaiłem wydobyc po 15 minutach z intrumentem, na klarnecie wiele pórbowałem i wszyło po paru dniach ale słabo. Jak się długo grac to dolna warga sie eczy do przyciskania i wibrowania stroika i po pewnym czasie nie ma siły utrzymywac stroik, ucieka powietrze nie tędy co trzeba i jest pisk. Fakt nie jest to tak uciązliwe jak kondycja ust na trąbce, ale jednak istnieje, a nie tak jak mi i wielu innym osoba sie wydawało lub wydaje.

Awatar użytkownika
damalu
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 667
Rejestracja: 19 wrz 2006, 21:04
Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C
Lokalizacja: W-wa / Krk
Kontakt:

Post autor: damalu » 2 cze 2007, 19:56

Rastamanek pisze:Sczerze mówiąc dzwiek z trabki umaiłem wydobyc po 15 minutach z intrumentem, na klarnecie wiele pórbowałem i wszyło po paru dniach ale słabo.
ja jakieś tam buczenie wydobyłam z trąbki po jakichś 20 minutach. -> wina stereotypu->robiłam wypukłe policzki i się dziwiłam, że nie gram :P . Nad klarnetem w tamte wakacje siedziałam pół godziny i się nauczyłam go trzymać do dźwięku g ( na b) ... a dmuchałam , dmuchałam , dmuchałam na różne sposoby i ni w ząb :/ za to na piccolo od razu wydobyłam ;)
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker

ODPOWIEDZ