Kobiety, a trąbka ;-)

Różne zagadnienia związane z trąbką nie pasujące do reszty działów.
Ścigacz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 24
Rejestracja: 6 maja 2006, 21:45
Instrument/y: Yamacha YTR 232
Ustnik/i:
Lokalizacja: Świecie

Kobiety, a trąbka ;-)

Post autor: Ścigacz » 31 lip 2006, 22:35

Jak to jest? Czy dzięki naszemu hobby (Dla niekumatych podpowiem - trąbka :razz: ) łatwiej zdobywamy kobiety? Czy trębacze mają mniejsze powodzenie u płci pięknej niż inni??? Jak to jest? Może się wypowiadać również żeńska część forum - czy macie więcej facetów dzięki trąbce?? :wink:

Awatar użytkownika
Kamil
Administrator
Administrator
Posty: 1350
Rejestracja: 16 cze 2006, 19:52
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: Kamil » 31 lip 2006, 22:51

Też już kiedyś o tym myślałem.. :)

Właśnie, drogie trębaczki :D - co Wy i Wasze nietrąbkowe koleżanki myślicie o trębaczach? :wink:

Ja mogę powiedzieć, że znam kilka które szaleją za trąbką, niektóre się zaciekawią tematem trąbki jak o niej usłyszą, a reszta jest neutralna.. ;) :P
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”

Awatar użytkownika
mroziczek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 11 sty 2006, 13:18
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: nowa ruda

Post autor: mroziczek » 31 lip 2006, 23:57

Hehe, dobry trębacz nie jest zły :-) Ogólnie fajnie jak facet na czymś gra. A co do koleżanek, większośc to pełna ignorancja. Kamil a może ta trąbka to po prostu pretekst? :wink: Jeżeli chodzi o mnie to wiadomo, trąbka nie jest popularnym instrumentem, a więc budzi jakieś tam zaintersowanie. Kumple nie mogą sobie podarować docinek na temat tego, jak ja muszę mieć umięśnione usta :lol: na ich szczęście do dobrzy kumple, bo inaczej marnie by skończyli za takie teksty :twisted: Heh podrywanie "na trąbke" do głowy mi nie przyszło. Pozdro!

Awatar użytkownika
Kamil
Administrator
Administrator
Posty: 1350
Rejestracja: 16 cze 2006, 19:52
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: Kamil » 1 sie 2006, 00:05

Żyjemy w takich czasach, gdzie każdy się doszukuje pretekstu po prostu wszędzie.. ;) Nie, to nie jest prestekst... :)

Oczyswiście można trąbkę wykorzystywać do różnych różniastych celów, ale głównym pozostaje jednak muzyka.. ;)
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”

trebacz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 28 lip 2006, 01:15
Instrument/y: Holton Collegiate
Ustnik/i:
Lokalizacja: Poland

Post autor: trebacz » 1 sie 2006, 17:43

Trąbka przeszkadza niestety :(

tesia
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 41
Rejestracja: 29 cze 2006, 15:17
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: opolskie

Post autor: tesia » 2 sie 2006, 13:38

A ja mysle, ze trabka jest duzo lepsza od faceta (przynajmniej czasami :wink: )
Gram na trabce, a chodzilam z tubista. Gra na instrumencie jest o tyle przydatna, ze poznajesz wiecej ludzi (koncerty, wyjazdy i obozy :mrgreen: ) i masz pretekst do przebywania z ukochanym (-na) przynajmniej kilka godzin w tygodniu na probach orkiestry (pod warunkiem, ze masz sympatie w orkiestrze :wink: )
Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!

Awatar użytkownika
blue_trumpet
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 27 lip 2006, 23:24
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: Głogów Młp.

Post autor: blue_trumpet » 3 sie 2006, 23:39

a ja jestem jedyna żeńska trąbka w mojej szkole... i powiem- w sekcji sami faceci...mmm :):):)

Awatar użytkownika
Michał Szczurek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 17 gru 2005, 13:03
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: Wrocław/Świdnica
Kontakt:

Post autor: Michał Szczurek » 4 sie 2006, 17:48

w moim instrumentarium jest nie tylko trąbka, ale powiem że instrumenty i sama muzyka, dotychczas odegrały niewielką rolę w moich relacjach z płcią przeciwną... a jeżeli już odegrały to są to raczej przykre i mało interesujące epizody...

Awatar użytkownika
havk
Moderator
Moderator
Posty: 1564
Rejestracja: 10 kwie 2006, 16:18
Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Post autor: havk » 9 sie 2006, 19:06

heh... nie wiem.... w moim srodowisku raczej nie odgrywa to większej roli...:)

Awatar użytkownika
Piotrek Trębacz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 177
Rejestracja: 4 lip 2006, 18:03
Instrument/y: japońca
Ustnik/i:
Lokalizacja: ork. Płoty

Post autor: Piotrek Trębacz » 24 sie 2006, 12:10

wg, mnie trąbka pomaga :lol:
dzięki trąbce, znalazłem w orkiestrze
fajną kobitkę :razz:

Awatar użytkownika
Robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 125
Rejestracja: 23 sie 2006, 15:42
Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP, Vincent Bach 3C
Lokalizacja: --

Post autor: Robert » 29 sie 2006, 09:25

Ostatnio miałem kłopot z kilkoma szesnatkami. Były diametralnie różnej wysokości...utrapienie. :neutral:
Tak poważnie, to nie zauważyłem, żeby podryw na trąbkę skutkował (czytaj: w moim przypadku). Jak zmienie zdanie to pewnie się odezwę.

Awatar użytkownika
Kamil
Administrator
Administrator
Posty: 1350
Rejestracja: 16 cze 2006, 19:52
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: Kamil » 29 sie 2006, 17:21

Robert pisze:Ostatnio miałem kłopot z kilkoma szesnatkami. Były diametralnie różnej wysokości...utrapienie. :neutral
Hahah, dobre! :mrgreen:
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”

saksi
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 1 wrz 2006, 14:06
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: piotrków tryb.

Post autor: saksi » 1 wrz 2006, 14:28

dla mnie facet ktory gra jest bardziej interesujacy, bo ma pasje :wink:
a co do mnie i wlasnych doswiadczen to niejeden mi wyznal ze pociaga go gdy widzi mnie z instrumentem :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
black.alice
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 17 kwie 2006, 21:36
Instrument/y: ładnie rozdmuchany chinol
Ustnik/i:
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Post autor: black.alice » 1 wrz 2006, 21:22

drodzy trębacze...
niestety w mojej klasie trąbki są prawie same dziewczyny

a szkoda....

musze jednak dodac ze moje kolezanki zdecydowanie gustują w wiolonczelistach, czego nie rozumiem. Znacie jakies ciekawe uzasadnienie? :)

Awatar użytkownika
Kamil
Administrator
Administrator
Posty: 1350
Rejestracja: 16 cze 2006, 19:52
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: Kamil » 1 wrz 2006, 23:09

może taka odskocznia od dęciaków? ;)
black.alice pisze:niestety w mojej klasie trąbki są prawie same dziewczyny
no tak, niestety.. :roll: :P gdzie taki urodzaj? :D
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”

Awatar użytkownika
black.alice
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 17 kwie 2006, 21:36
Instrument/y: ładnie rozdmuchany chinol
Ustnik/i:
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Post autor: black.alice » 29 paź 2006, 15:37

Państwowa Szkoła Muzyczna I i II st. w Głogowie

zapraszam na popis klasy trąbki w grudniu :)

Awatar użytkownika
damalu
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 667
Rejestracja: 19 wrz 2006, 21:04
Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C
Lokalizacja: W-wa / Krk
Kontakt:

Post autor: damalu » 29 paź 2006, 17:03

Michał Szczurek pisze:w moim instrumentarium jest nie tylko trąbka, ale powiem że instrumenty i sama muzyka, dotychczas odegrały niewielką rolę w moich relacjach z płcią przeciwną... a jeżeli już odegrały to są to raczej przykre i mało interesujące epizody...

Ocho...widzę, że nie jestem sama... ;D Dzięki ttrące poznałam kilku fajnych chłpopaków, ale nic zx tego dobrego nie wyszło...a raczej wyszło na gorsze. Na grę na klawiszach chłopaki, też nie lecieli( a wg jednego..."wolałam klawisze od niego"...hehe) ;D Ale jeszcze sporo przede mmną ;)
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker

Awatar użytkownika
MacGyver
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 9 lis 2006, 01:03
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: StalowaWola-Wawa

Fajna sprawa

Post autor: MacGyver » 10 lis 2006, 00:46

Widze że ciekawy temat i wzpowiedzi...Ja swoją przygodę z dęciakami rozpoczełem 9 lat temu. Wówczas była to sygnałowka z kilkoma dźwiękami, trąbką zajmuję się od 2 lat. Gram również na JEMBE (bęben), fleciku, i czasami na kebordzie. Próbowałem również na gitarze elektrycznej i basie...
no ale do konkretów Ludziom przeszkadza nie to że gramy lecz bardziej nasze codzienne ćwiczenia (sprawdziłem to na moich sąsiadach), moja dziewczyna również nie lubi tego instrumentu, lecz jak wydmucham jej na moim blaszaku jakąś liryczną pieśń to zaczyna się jej na jakiś czas podobać. Dużo podróżuję na konkursy itp, i widzę że za kożdym razem jest o mnie zazdrosna że będą mnie podrywały jakieś inne panny...czyli pewnie TRĄBKA ma właściwości zwabiające :grin: . Moim sukcesem było nakłonienie do grania jednej z moich koleżanek. Zaszczepiłem w niej trochę muzyki i tak się jej to spodobało że gra już 5 lat.
Sądzę że jak się z ludźmi gada na te tematy, pokazuje i udowadnia że jednak jest to trudna a zarazem przyjemna dla ucha muzyka,a instrument ciekawy sam w sobie, to mogą nabrać ochoty do spróbowania, bo być może im też wyjdzie.

Sorry krócej sie nie dało napisać
:neutral:
W ósmym dniu Bóg stworzył RYTM

Awatar użytkownika
czesiek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 8 lis 2006, 23:20
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: Oświęcim

Post autor: czesiek » 10 lis 2006, 23:52

Możę i ja się wypowiem... powiem tu w cudzysłowiu "niestety" trąbka to nasza pasja. Większość z nas nie wyobraża sobie codziennego ćwiczenia tudzież zagrania na tym instrumencie co spotyka się czasem z dysaprobatą z naszą stałą partnerką. Jednak gdy dochodzi do koncertu, występu lub zagrania czegoś ładnego nagle zapominają o wszystkim i są z dumne ze swojego faceta wychwalając na około. Jednak do tego trzeba było nieraz wyżeczeń i dużej cierpliwości. Reasumując któż może zrozumieć kobiety:D Czasem je to rajcuje, a w następnym dniu przyprawia o ból głowy. Także trębacz pewnie i wywołuje zachwyt, a trąbka dodaje uroku ale w ostateczności kobieta i tak będzie zazdrosna o naszych blaszanych przyjacieli:)
I tutaj ukłony w stronę mojej partnerki za wyrozumiałość, cierpliwość i radość... a my już wiemy jak sie odwdzięczyc;)
Pozdrawiam,
Łukasz

Awatar użytkownika
MacGyver
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 9 lis 2006, 01:03
Instrument/y:
Ustnik/i:
Lokalizacja: StalowaWola-Wawa

Masz rację

Post autor: MacGyver » 11 lis 2006, 00:11

Masz rację, z tym wychwalaniem....po koncertach.
No ale faktycznie wiemy jak się odwdzięczyć... :grin: poprawiając w ten sposób również nasze STACCATO :mrgreen:
W ósmym dniu Bóg stworzył RYTM

ODPOWIEDZ