Bach ARTISAN AB-190-S

Pisane dla trębaczy przez trębaczy. ;)
Awatar użytkownika
Damian Ruskowiak
Ekspert
Ekspert
Posty: 1582
Rejestracja: 20 mar 2008, 11:43
Instrument/y: Bach Strad. 180 37G, CarolBrass 8880L-GSS(D)
Ustnik/i: GR 66L, GR 66MS, JK 5BFL
Lokalizacja: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Kontakt:

Bach ARTISAN AB-190-S

Post autor: Damian Ruskowiak » 25 kwie 2012, 21:10

Bach ARTISAN model AB-190-S
Trąbka B
Model mistrzowski

Specyfikacja instrumentu:
  • rozmiar ML .459" = 11,66 mm
  • roztrąb Ø 4 13/16'' = 122,24 mm
  • Jednoczęściowy ręcznie kuty roztrąb z płaską krawędzią czary - grawerowany
  • monelowe wentyle
  • otwarty pierścień na kciuk,
  • model posrebrzany
  • 2 komplety prowadzeń wentyli (plastik / metal)
  • podwójny kufer prostokątny Deluxe C190DBL
Nadszedł czas kiedy PROTLINE przysłał mi na testy najmłodsze dziecko z serii Bach Stradivarius czyli model Artisan. Myślę, że producenta przedstawiać nie trzeba. Jeśli natomiast jest ktokolwiek, kto nie wie nic na jego temat to odsyłam do strony: www.bachbrass.com.

Nie od dziś wiem, że dla wielu z nas instrumenty Bach Stradivarius są ikoną trąbek ale dla wielu stanowią wręcz pewną obeznaną „komercję”. Jak wszędzie są zwolennicy i przeciwnicy. Z moich obserwacji wynika, że Bach’y nie są dla wszystkich gdyż nie wszystkim pasują. Dla przykładu: całkiem niedawno spotkałem się z moim kolegą ze studiów – świetnie grający trębacz! I zdawało by się, że takiemu każda trąbka będzie grała świetnie. Miał Bacha 37 – brzmiał mu rewelacyjnie. Gdy się spotkaliśmy ku mojemu zdziwnieniu z futerału wyciągnął Yamahe (chyba to była 6 lub 8). Zamienił Bacha bo jak twierdzi – Yamaha bardziej pomaga mu w grze. W moim przypadku mogę śmiało napisać, że zakup Bacha był strzałem w „10”. Współpraca z Bachem daje mi wiele satysfakcji i pozwala uzyskać to czego wymagam od trąbki. W końcu model 180-37 jest chyba najbardziej powszechną i uniwersalną trąbkę z serii Stradivarius. W zestawie z ustnikiem Bach Megaton nie mam pytań i wątpliwości choć ciągle gdzieś tam pozostaje myśl znalezienia lepszego ustnika ale jak na razie nie znalazłem lepszego – jak dla mnie oczywiście – pomimo wielu testów i prób naprawdę zacnych producentów.

Nasz forumowy kolega Grzegorz_N napisał już małe co nie co o Artisanie choć pisanie o instrumencie tej klasy nie należy do łatwych zadań. Zawsze podkreślam mnogość różnych zdań oraz subiektywność ocen więc to co zauważę ja może nie zauważyć ktoś inny i odwrotnie. Idąc dalej to co spodoba się mi, może nie spodobać się komu innemu więc należy mieć to na uwadze.

Zatem do rzeczy:

Na pierwszy rzut oka wysuwa się futerał. Znany, opatrzony koloru brązowego obity na brzegach krokodylo-podobną skórą ze złotymi obiciami i zamknięciami. W środku miejsce na dwie trąbki oraz kieszeń na ustniki i oliwki. Futerał ma rączki w dwóch płaszczyznach, a na jego przedniej ścianie widnieje zacne logo:

Obrazek

Futerał jest solidny niczym czołg. Przyznam, że jak miałem w nim dwie trąbki to ręka cierpła. Z jedną w środku też nie jest za lekko i ten aspekt może być męczący. Może się podobać lub nie. Jak dla mnie jest takim znakiem rozpoznawczym producenta – niekoniecznie wygodnym ale co ważne bardzo dobrze chroniącym trąbkę.


Co do samego instrumentu – jest on wykonany perfekcyjnie jak już napisał Grzegorz. Trąbka z górnych półek nie może być zwykłym zlepkiem metalu. Artisan ma jednak małe zmiany kosmetyczne na pierwszy rzut oka niekoniecznie rzucające się w oczy. Bryła instrumentu została zachowana jak w modelu 180-37. Elementem, który od razu odróżnia Artisana od zwykłej serii Stradivarius jest piękna grawerka na czarze głosowej. Roztrąb jest jednoczęściowy, ręcznie kuty zakończony płaską krawędzią.

Obrazek

Poniżej pojawią się zdjęcia: zawsze na górze będzie Artisan, a na dole Stradivarius 37.

Obrazek


Kolejnym elementem jest kółko na pierwszym krągliku, które jest w kształcie niedomkniętego koła, a nie jak to było w kształcie literki „U”. Podobnie haczyk na piąty palec prawej ręki także zyskał odmieniony kształt.

Obrazek


Zmienione zostały także elementy malutkich wsporników, które w modelu 37 miały kształt okrągły, a w Artisanie przybrały kształty sześciokątów.

Obrazek

Obrazek


Producent powiększył także okucia dużych sporników scalających leadpipe z czarą głosową. Płaszczyznowo są większe niż w 37ce.

Obrazek

Obrazek


Instrument upiększono metalowymi pierścieniami na końcach wsporników oraz krawędziach ruchomych rurek.

Obrazek

Obrazek


Jest jeszcze jeden element, który najmniej rzuca się w oczy. Na dolnej nakrętce 3 wentyla od dołu zamontowany jest pierścień grubości 2 mm, który nieznacznie zwiększa komorę trzeciego tłoka.

Obrazek

Obrazek

Poza tymi kosmetycznymi wręcz zmianami wizualnymi nic więcej dla oka się nie zmienia. Przyciski zakończone masą perłową, nakrętki, podkładki zaczerpnięte z modelu 37. Bach jak się patrzy. Charakterystyczny dla Bacha jeden kranik wody, a na trzecim krągliku patent rozkładającej się rurki do wylewania wody aby za każdym razem nie odkręcać ogranicznika wysuwania krąglika.

Dodatkowe zdjęcia możecie obejrzeć tutaj: Bach Artisan AB 190-S.

PRACA Z INSTRUMENTEM:

Odnośnie strojności: cis1 i d1 wymaga korekcji intonacyjnej. I w tej kwestii to wszystko co można napisać. Reszta dźwięków stroi idealnie.

Powiem Wam szczerze, że bałem się co mam napisać o tej trąbce, o instrumencie mistrzowskim, w którym wszystko jest na miejscu. Wystarczyłoby napisać, że trąbka jest godna swojej klasy i gra się na niej bardzo przyjemnie. Wszystko poukładane i konkretne. Nie mnie postaram się wykrzesać parę słów.

Bach Artisan – choć miałem go prawie nie granego – jak na pierwszy raz odezwał się rewelacyjnie. G1 zabrzmiało, że aż miło. Małym nakładem sił uzyskałem taki dźwięk, o którym na wielu trąbkach można pomarzyć. Soczysta barwa, nie za jasna, nie za ciemna – idealnie wypośrodkowana z dużą ilością alikwotów. Było słychać wręcz jak rezonuje blacha, jak przenosi drgania. Ciekawe uczucie. Zaskakujące. W dole i górze skali otwarte, rasowe brzmienie. Trąbka przyjmowała całe powietrze aż do bólu. Choć górny rejestr trzeba by pograć więcej bo z obserwacji wiem, że Bach wymaga rozegrania i tak jest w Artisanie. W pierwszych dniach góra była troszkę surowa ale powtłaczanie powietrza w dynamice fortissimo dało efekty. Po tygodniu górny rejestr się otworzył co potwierdza, że trąbka będzie się rozgrywała. Powiem Wam co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło i co świadczy, że klasa mistrzowska to jednak nie przypadkowe określenie. Artisan ma bardzo fajnie poukładane dźwięki w trzeciej oktawie. Jeszcze na żadnej trąbce tak czytelnie, przejrzyście i lekko nie grało mi się w wysokim rejestrze. I choć do snajperów nie należę to zagrać na Artisanie do g3 nie jest problemem. Trąbka bardzo pomaga. Czuć na buzi, że dźwięki nie wchodzą przypadkowo ani nie są wynikiem dociskania czy nadmiernego wysiłku. Po prostu są i już. I to uważam za ogromny atut. W związku z tym centra dźwiękowe w całej skali są idealne. Dmuchasz i masz konkretny dźwięk. Trudno nawet o nieintonacyjne zagranie dźwięku. Także Artisan to świetny partner w grze.
Test wykonywałem na ustniku Bach Megaton 1 1/2C. Początki dźwięków, legata, staccata, przedęcia – nie mam pytań. Ja osobiście się nie mogę przyczepić. Jak dla mnie bomba.

Artisan miło leży w dłoni. Przy dłuższej pracy nie daje uczucia dyskomfortu. Choć w porównaniu z Bachem 37 wydaje się być cięższy (być może grubsza blacha, masywniejsze wsporniki), bardziej masywny w swej bryle - jak gdyby większy. I ta sprawa mnie dziwi – trąbki niby wyglądają tak samo ale wizualnie odczucia podczas gry doprowadziły mnie do takiego sądu.

Tłoczki pracują bardzo fajnie. Nie było z nimi żadnych problemów. Sprężynki fantastycznie dobrane. Opór tłoków jest idealny. Wszystko ładnie czuć pod palcami dzięki czemu mamy wrażenia panowania nad instrumentem. Do tego producent dokłada dwa zestawy prowadnic – metalowe i plastykowe – można się pobawić i pozmieniać. Dla mnie zmiana konieczna nie była.

W krągliku 3 wentyla dość szybko zbiera się woda. Nie mniej równie szybko jak nie szybciej można ją wylać wyciągając ruchomą końcówkę rurki.

Model AB190S daje grającemu możliwość dużej rozpiętości dynamicznej. Od pianissimo do fortissimo. Grając pianissimo lub nawet dźwięki szeptane instrument nie traci na brzmieniu. Zmienia się dynamika ale brzmienie pozostaje. Podobnie w mf lub fff. Artisan brzmi niesamowicie. W fortissimo się nie wydziera ani nie ma przesterowanego dźwięku. Wszystko to małym nakładem sił przy słyszalnym efekcie pracy. Czy potrzeba czegoś więcej?

Mam bezpośrednie porównanie z Bachem 37. Trąbki te grają bardzo ale to bardzo podobnie. Więc jaka jest różnica? W Artisanie czuje się nowego ducha. Instrument zyskał bardziej na brzmieniu w sensie alikwotów – ale dla zwykłego zjadacza chleba różnica ta będzie niesłyszalna. Z racji tego, że Artisan to świeżynka i nie można mówić, że coś nie wychodzi bo jest źle rozegrana to mogę śmiało napisać, że jest bogatsza w brzmieniu. Nie wiem jak gra nowa 37 bo nie miałem nigdy okazji na takowej pograć. Artisan ma też większy wachlarz dynamiki. Choć gdy po Artisanie biorę mojego 20-letniego Bacha to różnic praktycznie ciężko się doszukiwać. To co napisałem in plus dla Artisana to wynik mojego pierwszego wrażenia, które nigdy nie okazało się błędne w tych kwestiach. Generalnie po kilku pierwszych dźwiękach jestem w stanie rozszyfrować instrument. Dalsze testowe zabawy to już badanie różnych wariantów i aspektów gry oraz mnóstwo różnych myśli z cyklu: a dlaczego? a czemu? a może tak spróbuję… i człowiek głupieje.

Artisan barwowo zaskakuje. W kantylenach można zagrać głęboką, ciepłą barwą ale gdy trzeba powsadzać ostre akcenty w partiach big band’owych to zmienia się w niesamowitą „kosę”. Mało siły, a rezultat oszałamiający. Spektrum dźwięku jest bardzo szerokie. Także instrument może sprawdzić się na wielu frontach gry. W orkiestrach symfonicznych mogę wnioskować, że wpasuje się idealnie. A to cieszy niezmiernie.

Szukałem minusów tej trąbki. Szukałem i szukałem i … nie znalazłem. Nie wiem do czego się przyczepić. Może tylko do tego, że ma ciężki futerał jak na dalsze spacery. To dowodzi temu, że jest to instrument klasy mistrzowskiej, który swoje kosztuje i choć może na moje mógłby kosztować troszkę mniej to jednak wydanie takiej kwoty na tak świetną trąbkę nie będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Ten kto się zdecyduje na Artisana podejmie świadomą decyzję i na pewno jej nie pożałuje. W związku z ceną Artisan nie będzie trąbką dla wszystkich. Zawodowcy na pewno wezmą go pod lupę przy ewentualnym zamiarze zmiany instrumentu. Myślę, że w drodze przetargów zainteresują się nim instytucje typu: filharmonie czy opery. Cena modelu AB190S nie jest na kieszeń wszystkich. Kto jednak odłoży na Artisana będzie szczęśliwym posiadaczem profesjonalnej trąbki lub inaczej mówiąc - profesjonalnego partnera w grze.

Mały Off-Top:
Całkiem niedawno testowałem Andreas Eastman model 821 czyli kopię Bach 37. Jestem niezmiernie ciekawy jak Andreas Eastman ma się do modelu Bach Artisan (mimo wszystko będą to różne klasowo instrumenty). Choć mam w pamięci model 821 ale pamięć, a praktyka to dwie różne rzeczy. Może ktoś z Was kto ma blisko pokusi się o wycieczkę do Tarnowskich Gór i sprawdzi ten aspekt namacalnie? Cenowo za Artisana można kupić dwa modele 821 i pewnie jeszcze 520G ale ciekawym byłoby zrobić takie porównanie. To już tak w ramach ciekawostki.

Miesiąc temu miałem okazję pograć na Yamaha Artist 9335NY czyli cenowo i klasowo instrument porównywalny. Choć to fajna trąbka to jednak miałem mały niedosyt po graniu na niej, podobnie też nowe rozwiązania wizualne zastosowane w 9335 nie przypadły mi do gustu. Grałem na niej może z pół godziny wraz z moim kolegą. Jakoś mój Bach brzmiał mi lepiej. Nie jestem stronniczy ale takie same zdanie miał mój kolega, który słuchał i sam porównywał mojego Bacha z Yamaha Artist. Mogę wnioskować, że Artisan jak dla mnie wygrałby z 9335. Może jednak to kwestia egzemplarza? Ale czy w klasie mistrzowskiej można mówić o egzemplarzach lepszych i gorszych? Pewnie i nie ale wykluczyć tego nie można. Inny kolega ma model 9335NY i bardzo go chwali. Zatem chyba najbardziej racjonalnym i wytłumaczalnym wnioskiem dlaczego tak jest będzie różnica gustów, o których przecież się nie dyskutuje.

Może ktoś z Was, kto ma Artisana napisze o jakiś mankamentach tego instrumentu. Ja takowych nie znalazłem. Opinia jest oczywiście moim subiektywnym odczuciem i bezpośrednie spotkanie z Bach Artisan może wywołać u Was odmienne zdanie o czym już pisałem na początku. Także polecam indywidualny test.

Na zakończenie dodam, iż w ostatnich dniach testu odczuwalna była większa różnica w brzmieniu Artisana. Podobnie też Bach 37 wydawał się „ciaśniejszy” zadęciowo niż Artisan. Nie chodzi tutaj o cofanie powietrza bo takie coś nie ma miejsca ani przy 37 ani przy Artisanie. Trudno mi to określić ale najbliższym stwierdzeniem będzie: Na Artisanie gra się swobodniej. Trąbka na pewno się jeszcze rozegra ale już na tę chwilę jest instrumentem godnym swojej klasy, który zaspokoi gusta wielu muzyków.
I co ważne – na Bach Artisan mamy 5-letnią gwarancję.

Wojtek – dzięki za udostępnienie instrumentu do testu.

Damian Ruskowiak
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)

Grzegorz_N
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 487
Rejestracja: 26 mar 2010, 08:42
Instrument/y: Bach Artisan, Martin Committee 1952
Ustnik/i: Bach Corp., Monette
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Grzegorz_N » 9 maja 2012, 10:02

Jak zwykle świetna recenzja Damiana :-)

Ja tylko dodam, że po teście, który miałem możliwość wykonać dzięki Wojtkowi z Protline, właśnie przywiozłem sobie Artisana z USA. I tu kolejne miłe zaskoczenie - powtarzalność instrumentów jest niesamowita. Miałem do dyspozycji 3 instrumenty w sklepie w Nowym Jorku, każdy brzmiał i pracował tak samo, więc instrument wybrałem na zasadzie czysto losowej.
Pozdrawiam - Grzegorz

Awatar użytkownika
djfender
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 56
Rejestracja: 3 gru 2016, 21:04
Instrument/y: SCHAGERL Academica Superior S1S
Ustnik/i: Yamaha 18C4-GP
Lokalizacja: ZG

Post autor: djfender » 7 paź 2017, 10:35

Damian Ruskowiak, czy to możliwe, żeby taki 'nowy' markowy produkt kosztował niecałe 2k pln? Kradziony (brak tel. do Sprzedawcy i kometarzy), podróbka (na zdjęciach wygląda zupełnie inaczej niż w Twoim opisie, na stronach producenta)?
Allegro: Trąbka Bach AB190S okazja!
Zadałem parę pytań sprzedawcy, ale na razie bez odpowiedzi...

Właśnie znalazłem link na OLX - jeszcze taniej! Jest telefon - może się dodzwonię i ustalę więcej faktów.

Awatar użytkownika
djfender
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 56
Rejestracja: 3 gru 2016, 21:04
Instrument/y: SCHAGERL Academica Superior S1S
Ustnik/i: Yamaha 18C4-GP
Lokalizacja: ZG

Post autor: djfender » 7 paź 2017, 11:00

Już nie mogę edytować powyższego postu, więc muszę napisać w nowym (dziwne ograniczenie forum). Rozmawiałem ze sprzedawcą.
To jest chińska produkcja (grawer pokazuje 'U.S.A.'!), cena nie jest pomyłką - trąbka kupiona na chińskim portalu aukcyjnym, więc raczej mamy do czynienia z 'kopią' Bacha (albo pisząc wprost z podróbką). Usuń moje posty, lub wręcz przeciwnie - zostaw jako przestrogę dla innych, że nie 'wszystko złoto co się świeci' i, że nie ma 'okazji'.

ODPOWIEDZ