Mindset, relaks i powietrze - nic więcej

Problemy, pytania, porady, ćwiczenia. Technika gry na trąbce.
Awatar użytkownika
davetrumpeter
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 36
Rejestracja: 22 sty 2014, 18:20
Instrument/y: Huttl
Ustnik/i: Schilke HW 15
Lokalizacja: Kraków

Mindset, relaks i powietrze - nic więcej

Post autor: davetrumpeter » 22 sty 2014, 19:35

To mój pierwszy post, także witam serdecznie!

Chcę się od razu z wami podzielić doświadczeniem, które zmieniło na zawsze moją grę na trąbce, na lepsze! Od początku mojej nauki minęło 8 lat. Błędem było by stwierdzenie, że "gram 8 lat". Nie ćwiczyłem regularnie, więc to się nie liczy. Głównym problemem z którym się borykałem przez tak długi czas to kondycja, a co za tym idzie również skala. Przez pewien czas chodziłem nawet do PSM I stopnia ale jej nie skończyłem gdyż i tam nie poprawiłem swojej gry. Dopóki nie zrozumiałem o co tak naprawdę chodzi gra na trąbce zawsze była dla mnie frustrująca np. wtedy gdy kondycja nie pozwala dotrwać do końca koncertu. Pozostawało mi tylko się na to zgodzić i myśleć, że kiedyś to się poprawi jak będę ćwiczył. Niestety nigdy nie zwracałem uwagi na to co robię z powietrzem, czy jestem zrelaksowany podczas grania - Absolutne podstawy. Szkoda, że moi nauczyciele nie mogli mi przekazać tego w prosty sposób, żebym mógł to wdrożyć do swojej gry. Wystarczyło, że trafiłem na ten artykuł(angielski):

http://www.rustyrussell.com/1930s/1930sRev.pdf

Co mi to dało ? Czym różni się mój sposób gry teraz a kiedyś ?

Nie czuję zmęczenia! Mogę grać bardzo długo, bez problemu wytrzymuję wielogodzinne próby big-bandu i tylko dlatego, że jestem zrelaksowany i operuję powietrzem(air-based playing) a nie mięśniami(muscle-based playing). Budowanie skali w tym stanie to już bułka z masłem. Wszystkie moje problemy zniknęły po wykonaniu ćwiczenia przedstawionego w artykule tylko RAZ. Gdy jednak mam wrażenie, że nie jestem zrelaksowany wykonuję je ponownie.

Dla osób, które nie poradziły by sobie z odszyfrowaniem tego artykułu to ćwiczenie to długie dźwięki, autor nazywa je 19/30s - 19 dźwięków po 30 sekund(od C2 do F#). Nie są jednak to długie dźwięki których gdzieś tam kiedyś nas nauczono. Są pewne założenia mimo, że mogą wydawać się naprawdę dziwne. Opiszę to tak jak ja to zrozumiałem:
  • Nie dmuchamy w instrument, pozwalamy powietrzu wyjść na zewnątrz
    Nie robimy zadęcia, nie kombinujemy z ustami, zostawiamy je w naturalnym położeniu
    Strumień powietrza sam ustawia zadęcie
    Usłysz dźwięk w głowie po czym go zagraj
    Nie poprawiaj dźwięku tak jak zazwyczaj, nie rób z nim nic!
Najbardziej istotną sprawą jest aby nie myśleć za dużo(bo to szkodzi najbardziej) np. o zadęciach, kącikach ust etc. etc. i po prostu się zrelaksować, grać powietrzem.
Jeśli poprawnie wykonujemy to ćwiczenie to zazwyczaj w okolicy dźwięku G odczuwamy zmianę - o to nam właśnie chodzi!

Efekt jest fenomenalny i polecam każdemu kto również odczuwa problem z kondycją czy skalą. Mimo tego, że aż tak późno zrozumiałem gdzie leżą wszelkie problemy to gra na trąbce nie jest już "walką o przetrwanie" lecz czystą przyjemnością. Z tego powodu również zawitałem na tym forum.

Pozdrawiam serdecznie ;)

Awatar użytkownika
andrzej-199017
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 679
Rejestracja: 27 wrz 2011, 21:27
Instrument/y: Amati ATR606S
Ustnik/i: Gewa 3C
Lokalizacja: MOD Postomino
Kontakt:

Post autor: andrzej-199017 » 22 sty 2014, 21:03

Hmm...na pewno nie zaszkodzi spróbować. Wypróbuje to niedługo.
www.orkiestra-postomino.weebly.com
www.chomikuj.pl/andrzej-199017
facebook Młodzieżowa Orkiestra Dęta w Postominie

mgrsuchy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 76
Rejestracja: 9 lis 2011, 16:39
Instrument/y: Conn 22b
Ustnik/i: Gewa 3C
Lokalizacja: Polska

Post autor: mgrsuchy » 22 sty 2014, 21:07

Jakiś czas temu będąc w lekko odmiennym stanie świadomości przy tym bardzo zrelaksowany postanowiłem poćwiczyć. Po jakichś 30-40 minutach gry i kombinowania na rożne sposoby ułożenia ust oraz oddychania nagle zaczęło mi się niesamowicie lekko grać. Gra nie sprawiała mi trudności nie męczyło mnie (fizycznie) granie. i nie chodzi mi o to, że nagle zacząłem grac nie wiadomo jak trudne rzeczy chodzi mi tylko o lekkość grania tak jak pisze autor postu. Niestety nigdy po tym nie udało mi się tego powtórzyć i nie wiem dlaczego.

tomson
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 20 mar 2012, 13:49
Instrument/y: Amati atr 300 sirius
Ustnik/i:
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: tomson » 22 sty 2014, 21:47

bardzo madry artykuł. W stanach, czy tez angli ucza w ten sposób , "najpierw pomysl co chcesz zagrac, a potem to zagraj a usta same zawibruja". za duzo myślenia jak to zrobic szkodzi. niestety osoby które "uczyły" sie stara szkoła pod okiem suuper nauczycieli, czyli usta musisz miec tak, ustnik odpowiednio ustawic i podpierac sie przepona... walcza z nawykami. z biegiem czasu przestaje sie o tym myslec, ale jak tylko na chwile sie rozkojarzysz wracaja stare nawyki i wszystko sie sypie. polecam w ten sposób cwiczyc, to nasz umysł jest bariera a nie trąbka ;)

Awatar użytkownika
manek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 62
Rejestracja: 27 paź 2013, 00:14
Instrument/y: Gerdt
Ustnik/i: Curry 80TC, Laskey 75MC
Lokalizacja: Polska

Post autor: manek » 23 sty 2014, 11:00

To bardzo ciekawe. Słyszałem kiedyś że w USA uczą grać na dętych "inaczej" ale do tej pory nikt mi nie wyjaśnił na czym to "inaczej" polega. Może właśnie o to chodzi?

Awatar użytkownika
Konradoo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 27 lut 2014, 20:48
Instrument/y: Schagerl Academica
Ustnik/i: Vincent Bach 3c
Lokalizacja: JJ

Post autor: Konradoo » 16 mar 2014, 18:07

Super artykuł... rewelacja..warto spróbowac nie kombinować

Awatar użytkownika
davetrumpeter
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 36
Rejestracja: 22 sty 2014, 18:20
Instrument/y: Huttl
Ustnik/i: Schilke HW 15
Lokalizacja: Kraków

Post autor: davetrumpeter » 21 mar 2014, 10:56

Mógłbym dodać, że identyczny efekt "ustawienia" przychodzi po ćwiczeniach od Caruso, które coraz częściej zaczynam pogrywać :) Pełna nazwa publikacji: "Musical calisthenics for brass"

pozdrawiam.

kasia
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 5 sty 2009, 22:10
Instrument/y: trąbka roy benson tr-202S flugelhorn
Ustnik/i: roy benson 7c gewa 3c gewa fl7c
Lokalizacja: gorzkowice
Kontakt:

Post autor: kasia » 24 mar 2014, 11:46

Witam.jak można przetłumaczyć ten tekst bo w tłumaczu google wpisuje się w kolumnie.ja np.znam tylko język niemiecki.może Ktoś ma to po polsku?

Awatar użytkownika
davetrumpeter
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 36
Rejestracja: 22 sty 2014, 18:20
Instrument/y: Huttl
Ustnik/i: Schilke HW 15
Lokalizacja: Kraków

Post autor: davetrumpeter » 17 lip 2014, 20:07

Teraz będzie łatwiej, polegając na jako takiej znajomości angielskiego przetłumaczyłem ten artykuł:
https://docs.google.com/file/d/0B1BTmpP ... lRaVU/edit
Lepiej lub gorzej ale zachowałem sens tego wszystkiego. Pominąłem dosłownie tylko kilka zdań, które były dla mnie jednak za trudne. :P

Powodzenia i pozdrawiam. ;)
Ostatnio zmieniony 1 sty 1970, 01:00 przez davetrumpeter, łącznie zmieniany 2 razy.

ODPOWIEDZ