Zmiana przyłożenia ustnika

Problemy, pytania, porady, ćwiczenia. Technika gry na trąbce.
Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Zmiana przyłożenia ustnika

Post autor: Wojti » 13 lut 2017, 19:57

Witam!
Chciałem się zapytać wszystkich trębaczy tutaj czy może któryś z Was miał kiedyś problem z nieodpowiednim przykładem ustnika. W moim przypadku jest (był) za nisko, praktycznie 90% odcisku po odłożeniu ustnika znajdowało się na dolnej wardze. Z tego co czytałem, to łatwiej wtedy gra się górę, ale jest tragedia jeśli chodzi o kondycję i w sumie wszystko się zgadza. Każdy z nas marzy o tym, żeby grać głośno, wysoko i pięknym brzmieniem o każdej porze dnia i nocy, po całym dniu ostrego ćwiczenia, a nie tylko chwilę po rozgrzewce przez 10 minut. Chciałem się dowiedzieć czy ktoś miał podobny problem i jak się go pozbył. Sam od tygodnia umieszczam ustnik wyżej i sprawdzam w lustrze, żeby odcisk był, może nie na samym środku, ale blisko środka. Wiem, że to długi i skomplikowany proces, bo teoretycznie wszystko zaczyna się od nowa: skala, przedęcia, staccato itd. Po jakim czasie powinienem wrócić do dawnej formy? Co zrobić ze zjeżdzającym ustnikiem w nieco wyższym rejestrze? Czy po całym procesie kondycja naprawdę się poprawia? Jeśli ktoś może się czymś podzielić na ten temat to z całego serca prosiłbym o własne odczucia, refleksje i historię, ponieważ jest to dość często występujący problem jeśli chodzi o grę na trąbce.
Dzięki wielkie!

klosio
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 108
Rejestracja: 10 kwie 2011, 23:39
Instrument/y: ytr4336g
Ustnik/i:
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: klosio » 13 lut 2017, 22:26

Kolego, jak Ci się robi "odcisk" od ustnika, znaczy, że natychmiast powinieneś przestać sam kombinować. Nie ma czegoś takiego jak "odcisk", usta nie przyciskają ustnika tylko go dotykają. Poradź się nauczyciela (zawodowca).
Dla jasności: nie ma też czegoś takiego jak "przykład" ustnika. To, o czym mówisz nazywa się zadęcie.

Awatar użytkownika
eliasztp
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 752
Rejestracja: 8 sty 2008, 16:31
Instrument/y: Adams A4 Shepherds
Ustnik/i: Warburton 4MC
Lokalizacja: Brzeg/Kato/Wroc

Post autor: eliasztp » 14 lut 2017, 08:20

Jeśli zmieniłeś położenie ustnika to daj mięśniom czas na przyzwyczajenie. Nowe położenie, inne mięśnie pracują, ciśniesz górę na siłę i po 10 minutach nie możesz dalej grać. Układaj prawidłowo zadęcie w dole i średnicy skali, a z czasem te wyższe dzwięki będą CI się odzywać swobodniej i nie zakatujesz się po chwili grania. Nic na siłę ;)

Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Post autor: Wojti » 14 lut 2017, 17:15

Wydawało mi się, że raczej większość trębaczy tutaj zna pojęcie "zadęcia" :mrgreen:
To nie tylko miejsce zetknięcia ustnika z wargami lecz także umiejętność prawidłowego dmuchania oraz ułożenia języka w trakcie gry. Myśląc logicznie, słowo zadęcie jest pochodne od czasownika 'dąć' czyli dmuchać, a nie przykładać ustnik.. :P
Wracając do 'odcisku', raczej każdy trębacz po ćwiczeniu czy graniu widzi odbicie kształtu ustnika na swoich wargach, jestem tego pewien, bo widziałem to u wielu świetnych trębaczy na własne oczy jak i na filmach. Może słowo "odcisk" było tutaj zbyt nacechowane przeze mnie.
Bardzo dziękuję za odpowiedź, jednak prosiłbym o bardziej konstruktywne wypowiedzi dotyczące mego pytania.

Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Post autor: Wojti » 14 lut 2017, 17:17

Dokładnie taki mam zamiar, nie cisnę góry na siłę, bo w tym przypadku to zabójstwo. Ustnik zjeżdża po około godziny gry podczas grania dźwięków c2 i wyżej.
Dzięki wielkie za pomoc!

klosio
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 108
Rejestracja: 10 kwie 2011, 23:39
Instrument/y: ytr4336g
Ustnik/i:
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: klosio » 14 lut 2017, 17:39

Chciałeś kolego pytać wszystkich, czyli mnie również, to Ci odpowiedziałem. Jak nie chcesz słyszeć odpowiedzi - nie zadawaj pytań.
I jeśli nie wiesz o czym mówisz to nie mów. Twój wywód słowotwórczy jest ciekawy ale bez znaczenia.
Zadęcie to cały układ aparatu ust, zębów itp z ustnikiem i to jest właściwe pojęcie. A nie na przykład jakiś przykład.

Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Post autor: Wojti » 14 lut 2017, 17:50

Zaprzeczasz sam sobie, aczkolwiek nie ma sensu drążyć tematu. Zapytałem się o konkretne informacje, a nie o właściwą terminologię, którą i tak znam. Tak czy inaczej na pewno wszystko zapamiętam, dziękuję za poświęcenie czasu i odpowiedź.

Awatar użytkownika
Michał Koniarski
Ekspert
Ekspert
Posty: 701
Rejestracja: 1 cze 2009, 23:08
Instrument/y: Schilke HC1-L, A.Courtois EVO IV
Ustnik/i: Frate 3M megaton, Laskey 70B
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Michał Koniarski » 14 lut 2017, 20:51

Grasz na suchych czy mokrych ustach? Zaobserwuj dlaczego i kiedy zjeżdża Ci ustnik. Czy jest to związane z nieuwagą, czy może zjeżdża tylko kiedy grasz górę?
Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est :)
Wyróżniony w konkursie Mottywator

Młody 123
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 12 maja 2016, 10:24
Instrument/y: Stomvi ELITE, Yamaha ytr 4335g
Ustnik/i: Yamaha eric miyashiro 2, Monette B6
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Młody 123 » 14 lut 2017, 21:11

Sam niestety miałem ten sam problem zjeżdżał mi ustnik nauczyciel doradził mi żebym nie ślinił tak ust bo faktycznie grałem na bardzo mokrych ustach i przez to ustnik sie zsuwał i trzymałem ustnik bardzo nisko. Przestałem tak ślinić, ustawiałem ustnik wyżej i grałem bardzo dużo długich dźwięków po ok. miesiącu czasu zaczeło mi sie grać lepiej natomiast minęło więcej czasu zanim moje mięśnie przyzwyczaiły sie do takiego ustawienia. To jak długo będzie trwało "przestawianie"zależy od ciebie jak szybko sie mięśnie przystosują. W sumie taką porównywalną forme do tego co było ozyskałem po jakiś 3,4 miesiącach a grałem dość dużo.

Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Post autor: Wojti » 14 lut 2017, 21:12

Gram na mokrych, zawsze przed przyłożeniem ustnika je nawilżam. Po prostu przez wiele lat grałem praktycznie tylko na dolnej wardzę. Zauważyłem, że pomimo tego, że gram systematycznie i mądrze nie widzę efektów jeśli chodzi o kondycję. Pojechałem do profesora, który zna trąbke od kuchni poczynając na trąbce barokowej. Mój nauczyciel był uczony metodą zaciskania brzucha (podparcia) w celu uzyskania wyższych dźwięków co jest totalną tragedią, więc niestety nie pomaga mi w sprawach technicznych od czterech lat. Natomiast profesor zauważył u mnie nieprawidłowy 'placement' ustnika. Niestety brakło czasu, aby dał mi jakieś wskazówki co do samego procesu. Szukałem w internecie, oglądałem filmy, wszystko wydaje się proste, ale sam proces jest długi.
Ustnik zjeżdża mi podczas grania dźwięków c2 i wyżej po godzinie grania. Tutaj nie chcę zostać źle zrozumiany, nie cisnę góry tylko stwierdzam fakt, że takie coś się pojawia. Najprawdopodobniej dzieje się tak, ponieważ świeżo eksploatowane mięśnie nie są jeszcze wyćwiczone. Ale staram się dowiedzieć jak najwięcej od każdego, bo uzyskana wiedza daje mi motywacyjnego kopa. Przepraszam, że tak dużo piszę. Zawsze staram się opisać problem jak najlepiej potrafię :P

Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Post autor: Wojti » 14 lut 2017, 21:20

Młody 123,
Maskra.. widocznie przechodzę teraz to co Ty kiedyś.
A czy wcześniej miałeś problem z kondycją? Czy po całym procesie zmiany układu ustnika zauważyłeś jakieś konkretne postępy w porównaniu do grania przez zmianą?
Dobrze słyszeć, że jednak da się z tego wyjść :]

pdabrowska
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 20 kwie 2016, 21:48
Instrument/y: Getzen 300
Ustnik/i: V. Bach 5C, Getzen 7C
Lokalizacja: Kraków

Post autor: pdabrowska » 15 lut 2017, 00:25

Powodem może być ogólne zmęczenie i spadek koncentracji. Lepiej ćwiczyć mniej, a mądrzej. Godzina to całkiem długo. Jak napisał eliasztp - nic na siłę. Mięśnie wyrobią się z czasem. Ja, kiedy robię jakieś nieprawidłowości i o nich wiem, to nie próbuję rozwiązywać problemu koniecznie jak najszybciej, tylko odkładam trąbkę na później, albo na jutro czy pojutrze i dopiero po takiej przerwie wracam do tematu.
Gram 7 miesięcy. Na początku nauczyciel mówił, żeby ćwiczyć 20 minut, a ja głupia/ambitna (niepotrzebne skreślić) raz ćwiczyłam za długo i w rezultacie dostałam zalecenie, by odstawić trąbkę na kilka dni :D Moje mięśnie były bardzo zmęczone i wtedy ustnik zjeżdżał i kompletnie nic nie szło jak trzeba. Z czasem forma się poprawia i można grać dłużej.
Nie patrz do lustra, jak Ci się odbija kółeczko, bo nie tędy droga. Ustnik nie powinien być przyciśnięty, tylko przyłożony. Szukaj takiego ustawienia, żeby strumień powietrza leciał swobodnie. Różnica w dźwięku na pewno będzie, zresztą to nawet czuć, kiedy powietrze napieprza. Dobrze by było znaleźć dobrego nauczyciela, który by pomógł ustawić zadęcie.

Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Post autor: Wojti » 15 lut 2017, 07:49

pdabrowska,
Widzisz, w tym co mówisz jest wiele prawdy. Aczkolwiek nie wiem czy wiesz, ale kontrolowanie położenia ustnika przy lustrze to jedyny sposób, żeby ustawić ustnik dobrze. Przepływ powietrza jest bardzo dobry, opanowałem tak zwany "niski oddech", który włącza partię żeber i jeszcze bardziej zwiększa objętość płuc robiąc im miejsce.
Na pewno to co mówisz jest prawdą, ale godzina gry dla mnie (gram na trąbce 8 lat) to nie jest tak dużo. Może to nieistotne, ale mam parę osiągnięć np. występ z filharmonią jako solista, wiele wyjazdów za granicę do międzynarodowych orkiestr itp. Zupelnie nie mam tu na celu chwalenia się, albo robienia z siebie nie wiadomo kogo. Wiesz, po prostu to jest przykre, kiedy ćwiczysz systematycznie, mądrze, a nie masz efektów w grze. I tak na przestrzeni prawie roku. To nie jest kwestia tygodnia.
A odkładanie trąbki jest świetnym pomysłem, ale na wakacje, albo ferie. Nie dla takiego licealisty, który ma multum zajęć ogólnokształcących i muzycznych oraz jakieś zajęcia dodatkowe. W trakcie tygodnia mam możliwość tylko dwa razy zagrać warmup rano. Tak to kończę zajęcia około 15/16 i dopiero wtedy mogę wziąć trąbke do ręki..
Tak czy inaczej dzięki za poświęcony czas :)

Awatar użytkownika
Michał Koniarski
Ekspert
Ekspert
Posty: 701
Rejestracja: 1 cze 2009, 23:08
Instrument/y: Schilke HC1-L, A.Courtois EVO IV
Ustnik/i: Frate 3M megaton, Laskey 70B
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Michał Koniarski » 15 lut 2017, 15:14

Jeżeli masz dobre przyłożenie ustnika poniżej c2 i przez jakieś 45 minut jesteś w stanie normalnie grać po całej skali to tu raczej upatrywałbym problemów związanych ze zmianą przyłożenia - spadek kondycji, trudniści ze skalą. To normalne i po pewnym czasie (kiedy wzmocnią się usta) przechodzi.

Jeżeli natomiast usta wyślizgują Ci się ciągle, na poczatku gry i po godzinie to mokre usta mogą tu być przyczyną. Spróbuj przejść na suche. Mi to zajęło około tygodnia. Trudno jest tak na odległość zdiagnozować Twój problem.
Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est :)
Wyróżniony w konkursie Mottywator

Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Post autor: Wojti » 15 lut 2017, 17:22

Michał Koniarski,
Mokre usta raczej nie są przyczyną, ustnik zjeżdża mi po jakimś czasie. Tak jak napisałeś, pewnie to spadek kondycji wywołany nowym układem ustnika.
Zastanawia mnie natomiast jak udało Ci się przestawić jeśli chodzi o grę na suchych wargach. Sam kiedyś próbowałem i było to jedną wielką tragedią..
Gra na suchych ustach ma chyba więcej zalet niż gra na mokrych. Nie trzeba ich nawilżać i gra na dwzorze nie uszkodzi ust. Jak to zrobiłeś?? :P

Awatar użytkownika
Michał Koniarski
Ekspert
Ekspert
Posty: 701
Rejestracja: 1 cze 2009, 23:08
Instrument/y: Schilke HC1-L, A.Courtois EVO IV
Ustnik/i: Frate 3M megaton, Laskey 70B
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Michał Koniarski » 15 lut 2017, 22:32

Gra na suchych ustach ma same zalety, o wadach nie słyszałem. :mrgreen:
Przeszedłem na suche usta jeszcze w szkole średniej, w 2 albo 3 roku nauki. Miałem podobny problem, nie mogłem utrzymać zadęcia w jednym miejscu, usta mi się wyślizgiwały. Usłyszałem o tym, że można grać na suchych ustach. Spróbowałem i dosłownie po kilku dniach nie mogłem zrozumieć jak wcześniej mogłem grać na mokrych. Problem z ustami również zniknął.
Jest jedna ważna rzecz. Usta są suche tylko na styku z ustnikiem. Natomiast między wargami, tam gdzie wargi się dotykają jak je zamkniemy (czerwień ust), usta są delikatnie mokre. W czasie gry i tak w to miejsce wchodzi lekko ślina więc nie jest możliwe żeby wszystko było tak totalnie suche, choćbyś chciał.

Co do Twoich problemów to daj ustom czas. To nic nie znaczy, że grasz 8 lat i godzina gry dla Ciebie to nie dużo. Dla ust, które pracują w nowym przyłożeniu to bardzo dużo więc nie forsuj ich. Jeżeli chcesz grać więcej to graj krótszymi seriami. W ten sposób szybciej usta wrócą do siebie.
Pozdrawiam
Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est :)
Wyróżniony w konkursie Mottywator

Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Post autor: Wojti » 15 lut 2017, 22:53

Michał Koniarski,
Świetne to z tymi suchymi ustami, na pewno zwrócę na to uwagę i spróbuję skorygować.
Dzięki wielkie!

Młody 123
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 12 maja 2016, 10:24
Instrument/y: Stomvi ELITE, Yamaha ytr 4335g
Ustnik/i: Yamaha eric miyashiro 2, Monette B6
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Młody 123 » 16 lut 2017, 22:16

Wojti pisze:
możliwe. Ja sam teraz gram na suchych ustach z początku było ciężko ale po tygodniu było fajnie z tym żemusiałem dużo ćwiczyć i grać długie dźwięki żeby usta sie "nabiły" a mięśnie przyzwyczaiły i to był największy problem.

drmarcin1
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 263
Rejestracja: 26 sty 2008, 20:24
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Warburton 6SV NY
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: drmarcin1 » 17 lut 2017, 19:33

Oddychaj nosem.Zanim wykształcisz siłę odpowiednich mięśni nabieranie oddechu nosem jest bardzo pomocne,to utrzymuje zadęcie zawsze w tej samej pozycji.Nabieranie powietrza kącikami ust w tej sytuacji nie jest wskazane.Kiedy oddychasz nosem pracują tylko te mięśnie które są potrzebne do swobodnej gry.Nie trzymaj ciągle trąbki w rękach.Kiedy kończysz grać jakieś ćwiczenie odkładaj trąbkę.

Wojti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: 11 lis 2016, 15:44
Instrument/y: Holton T102S, Yamaha YTR-9835 (Picc.)
Ustnik/i:
Lokalizacja: Z.P.

Post autor: Wojti » 17 lut 2017, 23:00

drmarcin1,
Okej dzięki wielkie! Świetna porada, żeby utrzymać jednolite zadęcie! :]

ODPOWIEDZ