bóle w okolicach żeber

Problemy, pytania, porady, ćwiczenia. Technika gry na trąbce.
justek_p
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 14 mar 2016, 15:38
Instrument/y: Getzen 300
Ustnik/i: Bach 3c
Lokalizacja: Kraków

bóle w okolicach żeber

Post autor: justek_p » 17 mar 2017, 12:03

Drodzy forumowicze, poradźcie proszę :)
Gram na trąbce od 1,5 roku, od 1,5 miesiąca ćwiczę dużo częściej i ostatnio zaczął się u mnie pojawiać ból w okolicach żeber i w boku po dłuższym, intensywniejszym graniu, szczególnie po dwugodzinnej próbie orkiestry. Nie jest to jakiś silny ból, po prostu czuję, ze tam coś dzieje się nie tak. Teraz najbardziej boli mnie w całkowicie z boku na wysokości pępka (tam chyba kończy się to wolne żebro) i trochę wyżej w kierunku środka brzucha po lewej stronie (z lewą stroną mam problem, prawa jest ok). Tam chyba nie ma żadnych ważnych narządów wewnętrznych, więc przypuszczam, że to kwestia mięśni międzyżebrowych. Czasami zakłuje mnie też niżej już poza linią żeber.
Zauważyłam też, że pod koniec próby przy coraz większym zmęczeniu mocniej spinam brzuch, żeby jeszcze coś wygrać, a to zapewne nie poprawia sytuacji.
Niedawno miałam 5 dniową przerwę od grania i nic mnie nie bolało.
Czy to normalne, że tak boli, bo przez tyle lat życia nie używałam tych mięśni (wcześniej nigdy nie grałam na instrumencie dętym ani nie śpiewałam) i teraz zaczęły one intensywniej pracować, więc trzeba to po prostu przeczekać? Czy może źle podpieram oddech lub robię coś nie tak? A może przy graniu nic nie ma prawa boleć i to sprawa dla lekarza?

Awatar użytkownika
Kamil
Administrator
Administrator
Posty: 1358
Rejestracja: 16 cze 2006, 19:52
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: Kamil » 17 mar 2017, 13:23

Wg mnie przy bólu nie ma co się na siłę przemęczać...
Skoro dyskomfort pojawia się po dłuższym wysiłku, a nie od razu, to pewnie sprawa kondycji.

Kondycję możesz poprawić np. ćwiczeniami oddechowymi, bieganiem, basen jest świetny dla dęciaków! :)
No i powoli do przodu, będzie coraz lepiej. Sam po serii prób czuję się nieraz, jak po solidnym treningu.... ;)
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”

Awatar użytkownika
eliasztp
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 750
Rejestracja: 8 sty 2008, 16:31
Instrument/y: Adams A4 Shepherds
Ustnik/i: Warburton 4MC
Lokalizacja: Brzeg/Kato/Wroc

Post autor: eliasztp » 17 mar 2017, 14:17

Ja miałem podobny przejściowy problem gdy przeniosłem się na trąbkę większą i jednocześnie cięższą. Wtedy bolała mnie lewa ręka, która nie była na początku przyzwyczajona do większego ciężaru. Może być też tak, że jak więcej grasz i jesteś bardziej zmęczona to mocniej ciśniesz na mięśniach, które i tak już są zmęczone i dlatego ten ból. Raczej obstawiałbym kwestię czasu aby organizm się przyzwyczaił i pilnować się, żeby nie cisnąć na siłę. Jeżeli nie dajemy już rady to lepiej dzisiaj odpuścić, a nie katować się.

drmarcin1
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 263
Rejestracja: 26 sty 2008, 20:24
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Warburton 6SV NY
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: drmarcin1 » 17 mar 2017, 16:35

Pilnuj abyś w czasie grania była zawsze pełna powietrza,nie graj resztkami powietrza.

Awatar użytkownika
seba7207
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 28 lip 2011, 22:00
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Josef Klier 5C, Yamaha 17C4GP
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: seba7207 » 17 mar 2017, 22:31

13 lat temu też bolało mnie między żebrami, pojawił się kaszel. Przez miesiąc chodziłem po konowałach, w końcu któryś stwierdził że trzeba zrobić RTG. I okazało się że miałem odmę i na 1 płucu ciągnąłem. Więc to nie żarty
NIGDY NIE JEDZ ŻÓŁTEGO ŚNIEGU!!!

justek_p
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 14 mar 2016, 15:38
Instrument/y: Getzen 300
Ustnik/i: Bach 3c
Lokalizacja: Kraków

Post autor: justek_p » 18 mar 2017, 13:10

Wiecie co, jak ćwiczę w domu to staram się nie przesadzać, ale na próbie orkiestry nie powiem przecież po godzinie, że nie gram, bo to już za dużo ;) więc się ciśnie do końca. Najbardziej mnie boli własnie po próbie i dzień po.
Wczoraj nie grałam i dzisiaj już mnie nic nie boli. Przy okazji wczorajszej wizyty u lekarza powiedziałam o tych bólach, lekarz mnie zbadał, osłuchał i nie stwierdził niczego nienormalnego. Mam się nie martwić, ale obserwować :] tak że wszystko wskazuje na przeciążenie. Seba, współczuję odmy, skrajny przypadek, ale można się wystraszyć.
Niedługo będzie wiosna, więc zacznę się więcej wysiłkowo ruszać, więc to też pewnie pomoże.
Co do resztek powietrza, to faktycznie jak się kończy, a tu jeszcze fraza do dogrania została, to się się człowiek spina, żeby ciśnienie utrzymać. To na pewno nie pomaga. Tylko jak znaleźć balans pomiędzy graniem do końca powietrzem z płuc, a niegraniem na resztkach. Czemu to wszystko takie trudne :mrgreen:

drmarcin1
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 263
Rejestracja: 26 sty 2008, 20:24
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Warburton 6SV NY
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: drmarcin1 » 18 mar 2017, 16:38

Nabieraj częściej powietrze,nie dopuszczaj do grania na resztkach.Przeanalizuj sobie nuty i ułóż sobie plan brania oddechów tak aby nie grać na resztkach.To na 100% nie pomaga,a ja śmiem twierdzić,że to główna przyczyna twoich bólów.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
mutucar89
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 149
Rejestracja: 12 sty 2010, 20:26
Instrument/y: getzen 300
Ustnik/i: Yamaha 16C4-GP
Lokalizacja: Poznań

Post autor: mutucar89 » 22 mar 2017, 16:09

Pozatym na próbach orkiestry robcie sobie przerwe po godzinie grania. 15-20 min. Nie szaleć na końcówkach sił

ODPOWIEDZ