Gewa 3C vs Schilke 14A4a

Małe, duże, płytkie, głębokie, plastikowe i wygięte...
Awatar użytkownika
seba7207
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 28 lip 2011, 22:00
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Josef Klier 5C, Yamaha 17C4GP
Lokalizacja: Koszalin

Gewa 3C vs Schilke 14A4a

Post autor: seba7207 » 17 sie 2011, 21:02

Witam, mam problemy z poprawną wysokością dźwięku na ustniku Gewa 3C, nauczyciel przyniósł kilkanascie ustników i po próbach stwierdziliśmy, że najlepiej pasuje ustnik Schielke 14A4a. Nie mam problemów z wyższą wysokością dźwięków, natomiast na Gewie było ciężko. Czy może być taka przyczyna że on jest płytszy? Czy ćwiczyć dalej na Gewie, czy Przesiąść się na Schielke? Przyczyna może być jeszcze taka, że dopiero rozpoczynam grę na trąbce. Doradźcie proszę.
NIGDY NIE JEDZ ŻÓŁTEGO ŚNIEGU!!!

Awatar użytkownika
Bartek87
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 400
Rejestracja: 13 sie 2007, 15:38
Instrument/y: Yamaha E1
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308/1-1/2C
Lokalizacja: Kożuchów

Post autor: Bartek87 » 18 sie 2011, 00:55

Na samym początku nauki ciężko wyczuć różnice, który ustnik lepiej pasuje. Ja długo grałem na ustniku za małym (mowa o średnicy) jak na moje potrzeby, ale gdy przeszedłem na większy różnica była olbrzymia. Schilke 14A4a ma średnice 17,09 mm także nie mały, nie orientuje się jak Gewa, ale jeśli jest mniejsza to być może dlatego czujesz, że Schilke lepiej Ci leży. Przyjęło się, że do trąby dodają ustnik 7C, który jest jeszcze mniejszy od 3C, a jednak jakoś każdy na początku edukacji daje rade. Co do wysokości to nie nazwałbym tego "problemem" tylko tak jak sam napisałeś - dopiero zaczynasz.
Jeśli okazałem się pomocny kliknij

Awatar użytkownika
robi97trumpet
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 96
Rejestracja: 11 kwie 2010, 13:50
Instrument/y: Austria Schagerl 610L
Ustnik/i: Laskey 68C
Lokalizacja: Nisko

Post autor: robi97trumpet » 18 sie 2011, 10:17

Ja zaczynałem na ustniku 7c a teraz gram właśnie na ustniku GEWA 3c.Jest to bardzo dobry ustnik.Ja nie mam z nim problemów góra ładnie wchodzi ale też dół na nim siedzi.Oczywiście jest to twoja decyzja ale ja bym ci radził pozostać przy Gewie 3c.Pozdrawiam i miłej nauki :trumpet:
"Talent to tylko puste naczynie,które trzeba napełnić długimi godzinami ćwiczeń"

Grzegorz_N
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 489
Rejestracja: 26 mar 2010, 08:42
Instrument/y: Bach Artisan, Martin Committee 1952
Ustnik/i: Bach Corp., Monette
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Grzegorz_N » 1 wrz 2011, 15:28

A ja powiem tak - dobranie właściwego rozmiaru ustnika Monette zajęło mi rok. Nie wspomnę o pięknej i licznej kolekcji ustników tej firmy stojących pięknie na półce ...
Pozdrawiam - Grzegorz

Awatar użytkownika
Damian Ruskowiak
Ekspert
Ekspert
Posty: 1584
Rejestracja: 20 mar 2008, 11:43
Instrument/y: Bach Strad. 180 37G, CarolBrass 8880L-GSS(D)
Ustnik/i: GR 66L, GR 66MS, JK 5BFL
Lokalizacja: MIEJSKA GÓRKA - WLKP

Post autor: Damian Ruskowiak » 1 wrz 2011, 16:26

seba7207, moim skromnym zdaniem skoro rozpoczynasz dopiero przygodę z trąbką i masz problemy z poprawną wysokością jak piszesz czyli w znaczeniu fachowym z utrzymaniem intonacji to nie jest to wina ustnika. Masz jeszcze zbyt słabo wykształcone zadęcie aby zwalać wszystko na ustnik. Z ustnikami to można by napisać niezłą pracę i jeszcze wszystkiego by się w niej nie ujęło. Nie wiem jakie masz usta ... duże, małe ?? Na płytszym ustniku na chwilę obecną może grać się Tobie lżej. Nie mniej później przy większym wysiłku grania usta puchną i płytkie ustniku potrafią się zapychać. Nie jest to norma oczywiście ale takie zjawisko występuje. Doradziłbym Tobie skupić się na złapaniu balansu poprawnej wibracji warg z oddechem na ustniku 3C. To dość standardowy rozmiar - nie za duży, nie za mały. Jeśli mądrze pod okiem nauczyciela poćwiczysz to wszystko z intonacją się unormuje. Na głębszym ustniku gra się troszkę trudniej. Ale bez obaw. Wszystko wejdzie na swoje tory. W większym usta mają więcej miejsc do wibracji co powoduje bardziej nasycone brzmienie instrumentu. Ale trzeba to wypracować. Zmieniając na mniejszy będziesz w jakimś stopniu oszukiwał samego siebie, że wychodzi. Ale uwierz trąbka to taki instrument, w pracy z którym wcześniej czy później wszelkie drogi ćwiczenia na skróty staną się przeszkodami.
Inną sprawą jak pisze mój przedmówca jest dobranie odpowiedniego ustnika dla siebie - niby takie same (tylko w nazwie), a jednak bardzo różniące się. Mi to zajęło o wiele więcej niż rok :) Ale to sprawa na pewno nie na ten etap. Jak pograsz troszkę to możesz dopasowywać ustnik pod siebie. Teraz ja skupiłbym się na budowaniu embochure (czyli zadęcia).
Jak to mawiał mój serdeczny kolega - nie pozostaje nic innego jak ubrać 3 pary spodni, miękkie krzesełko, usiąść i powoli wszystko wyćwiczyć :) Długie dźwięki grane Z PRZERWAMI powinny dać oczekiwane rezultaty na Gewa 3C.
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)

Awatar użytkownika
seba7207
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 28 lip 2011, 22:00
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Josef Klier 5C, Yamaha 17C4GP
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: seba7207 » 4 wrz 2011, 12:43

Dzięki za odpowiedzi. Dopiero zaczynam naukę, więc napewno występuje problem z zadęciem. Mój naucyciel doradza mi granie na Schielke (przez tydzien, dwa ) ew. poźniej spróbować powrócić na Gewę. Jak stwiedził, usta już mi raczej nie urosną :lol: Nie ćwiczę zbyt długo (ok. 2 x dziennie po 20-25'). Później niestety następuje "zmęczenie materiału". Mam nadzieję, że to kwestia rozegrania. Nie staram się grać wysokich dźwięków, raczej gamę c1-c2 (sporadycznie dojdę do e2, ale raczej staram się max. c2), żeby dźwięk był czysty. No i nie wiem dlaczego, ale najlepiej ćwiczy mi się grając z nut np. Ciszę. Widzę, że bardzo dużo pracy przede mną (trochę późno zacząłem, chociaż z 30 lat temu grałem przez kilka lat w kólku muzycznym - mandolina), z 17 lat temu trochę na gitarce, no i teraz trąbka. Pozdrawiam
NIGDY NIE JEDZ ŻÓŁTEGO ŚNIEGU!!!

ODPOWIEDZ