Kuhnl&Hoyer model FANTASTIC G - Test II

Pisane dla trębaczy przez trębaczy. ;)
Awatar użytkownika
Michał Koniarski
Ekspert
Ekspert
Posty: 701
Rejestracja: 1 cze 2009, 23:08
Instrument/y: Schilke HC1-L, A.Courtois EVO IV
Ustnik/i: Frate 3M megaton, Laskey 70B
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Kuhnl&Hoyer model FANTASTIC G - Test II

Post autor: Michał Koniarski » 5 lut 2012, 16:13

Witam wszystkich.
Trochę mi to czasu zajęło, ale znalazłem wreszcie chwilę żeby opisać moje wrażenia z gry na Fantasticu. Jak już wiadomo, nie przepadam za długimi opisami (bo i czyta się to też za długo :) ) Więc wypunktuje moje spostrzeżenia.
Na początek dla przypomnienia posłużę się opisem Damiana (Damian mam nadzieje, że nie będziesz miał mi za złe) dotyczącym specyfikacji trąbki
A więc... :)

Kuhnl&Hoyer model FANTASTIC G
Trąbka B
No. 106 21
Model serii MISTRZOWSKIEJ


Dane techniczne
ręcznie kuta czara (z dwóch kawałków blachy),
potężna dynamika dźwięku,
duża lekkość gry w każdym rejestrze,
średnica roztrąbu 125mm,
nowoczesny wygląd suwaków i klap wodnych,
złoto-mosiężny korpus,
hartowane tłoki ze stali nierdzewnej,
przyciski wypełnione prawdziwą masą perłową,
złoty lakier,
klapy wodne, nakrętki dolne oraz górne pokryte matowym lakierem.

Wrażenia z gry
Trąbka ładnie brzmi i stroi. Bardzo mało trzeba wyciągać krąglik trzeciego wentyla przy dźwiękach d1, cis1. Oktawa dwukreślna też jest poukładana. Momentami trudno było utrzymać strój przez samo wysuwający się krąglik główny - po prostu za lekko chodzi i sam się wysuwa podczas gry. Nasmarowałem go większą porcją wazeliny i było lepiej, ale efektu wysuwania zupełnie to nie wyeliminowało. Ale takie są nowe instrumenty, wszystko chodzi na cacy, a nawet lepiej. :)

Barwę testowanego modelu określił bym jako umiarkowanie ciepłą, dlaczego? Na początku gry może się wydawać, że trąbka gra ciemno, ale gdy ją porównałem z moją to było ciemniej. Barwa Fantastica pozwala na duży zakres zastosowania trąbki w różnych rodzajach wykonywanej muzyki. Dodatkowo pomagają w tym dołączone do trąbki gadżety - kapsle ciężkie i lekkie, tuleje oraz wymienna rurka. Te wszystkie elementy powodują, że na Fantasticu można zagrać wszystko.
Początkowo myślałem, że ta trąbka nie nadaje się do rozrywki. Najbardziej widziałbym ją w małych składach i w grze solo. Myliłem się jednak, gdy zagrałem sobie repertuar bardziej rozrywkowy. Podczas gry do Aebersoldów trąbka dawała tyle frajdy z gry, że zacząłem się zastanawiać czy nie nadaje się ona jednak bardziej do jazzu. Moją dezorientacja powiększyła się bardziej gdy zacząłem kombinować z dodatkami w trąbce. Ciężkie kapsle bardzo fajnie wzmacniają i przyciemniają dźwięk, Lekkie bardziej go otwierają. Uważam jednak, że trąbka z lakierowaną rurką bardziej nadaje się do mniejszych składów (combo, kwintety, małe składy orkiestrowe). Nie dawała ona tak potężnego brzmienia jak moja Courtois lub Bach. Pan Wojtek również potwierdził moje zdanie pisząc mi, że z srebrną rurką trąbka ma wiele więcej do pokazania i jestem gotów w to uwierzyć ponieważ, gdy grałem na Fantasticu wyczuwałem, że trąbka mogła by więcej, ale coś ją blokuje, przyjmuje każdą ilość powietrza (nie przesterowuje dźwięku), ale mało daje wolumenu. To coś to rurka ustnikowa. K&H ciekawie to rozwiązało przygotowując instrument pod większe możliwości brzmieniowe dla rurki srebrnej. Także małe składy rurka lakierowana, duże srebrna i nie zależnie od rodzaju muzyki Fantastic się w niej bardzo dobrze sprawdzi.

Na koniec punktu na temat gry napiszę o największym atucie Fantastica - NIESAMOWITA LEKKOŚĆ GRY. Na tej trąbce gra się bardzo lekko i mimo iż potrafi ona konkretnie zabrzmieć nie męczy ust. Można na niej grać godzinami. Lekkość gry przejawia się nie tylko w zadęciu, ale również w pracy wentyli. Tłoczki tak dobrze tną powietrze, że momentami miałem wrażenie, że gram na trąbce z wentylami obrotowymi. Z taką trąbką wszelkie utwory typu "Lot trzmiela" to nie problem, słychać każdy dźwięk, łatwo utrzymać tempo gry. Na prawdę duży plus dla firmy za to.


Wygląd

Wygląd jest elementem, który akurat najmniej mi się podoba w tej trąbce. Zaokrąglony pod większym kątem krąglik główny bardziej kojarzy mi się z Roy Bensonem a niżeli z Fidesem, ale wiadomo to rzecz gustu. Cała trąbka prezentuje się ładnie, matowe nakrętki nadają oryginalnego wyglądu i ładnie się komponują z resztą elementów w instrumencie.
Zaokrąglone klapy wodne mogą się podobać lub nie, ale polemizowałbym z Damianem, że są wygodne. Ja osobiście lubię jak klapa wodna jest prosta ponieważ naciskam na nią na samym końcu żeby używać mniej siły w nacisku. W Fantasticu wyprofilowanie klap wodnych bardzie wymusza naciskanie w środku klapy co wymaga nieco większego nacisku. Oczywiście jest to niewielka sprawa i używanie tego to kwestia przyzwyczajenia, ale mi to trochę przeszkadzało.

Inną rzeczą, która od razu zwróciła moja uwagę jest widoczny dość dobrze ślad łączenia elementów czary. Po zapytaniu Pana Wojtka dowiedziałem się, że jest to celowe działanie firmy i wszystkie trąbki K&H tak mają. Rzeczywiście, tak jest. Grałem ostatnio na K&H Sella i tam też było to łączenie. Więc stwierdzam, że jak w powyższym przypadku to też rzecz gustu.

Brzegi czary głosowej to kolejna rzecz, która mnie zastanowiła. Jak mój kolega słusznie zauważył, w instrumentach z wyższej półki brzeg czary głosowej dodatkowo zabezpieczony jest dodatkowym zimnym lutem, który uszczelnia i wypełnia miejsce podwinięcia czary. Dzięki temu w tym miejscu nie zbiera się brut i lakier dłużej wytrzymuje. Otóż w K&H takiego lutu nie ma, brzeg jest po prostu zawinięty i tyle. Może warto by było to poprawić.

Dodatki
Firma K&H wyposażyła Fantastica w wiele gadżetów, które stosowane w różnych zestawieniach dają całą gamę możliwości brzmieniowych. Oczywiście zmiany w brzmieniu dla przeciętnego zjadacz chleba nie są duże o ile w ogóle zauważalne, ale trębacz zauważy co trzeba. ;) W zestawie znajdziemy komplet ciężkich i lekkich nakrętek, tuleje przykręcane na dole komór wentyli oraz wymienną rurkę ustnikową.Co mnie zaskoczyło to to, że ciężkie kapsle wydawały się dawać (przynajmniej dla mnie) większy efekt niż tuleje. Efektu działania srebrnej rurki mogę się tylko domyślać bo nie było jej przy testowanym egzemplarzu, ale z doświadczenia wiem, że srebrna rurka ustnikowa może dużo namieszać w barwie instrumentu.

Trąbka była w twardym futerale zaopatrzonym w szelki oraz pasek na ramię. Do futerału można zapakować nuty i sporo różnych mniejszych przedmiotów, na co pozwala organizer w kieszeni futerału. W zestawie były również firmowa szmatka dobrej jakości, firmowa oliwka z wygodnym aplikatorem oraz wazelina.

Podsumowanie
K&H Fantastic to bardzo dobry instrument o dużej lekkości gry i szerokim zastosowaniu. Brzmienie można dowolnie kształtować za pomocą różnych dodatków co w znaczny sposób ułatwia odnalezienie się w różnych stylach muzycznych. Dociekliwi mogą się dopatrzyć pewnych drobiazgów, na które mogli by pomarudzić, ale nie zmienia to faktu, że trąbka ma to "coś" w brzmieniu i daje dużo zadowolenia z gry.
W kontekście konkurencji stwierdzam, że Fantastic jest na tym samym poziomie co inne czołowe marki na rynku, takie jak Bach, B&S, Schagerl, Yamaha. Fantastic dorównuje im jakością ale w koncepcji brzmienia jest inna. Aby zrozumieć co mam na myśli musieli byście sami na niej pograć bo tego nie da się opisać słowami. ;)
Dla większego zobrazowania mojego testu wrzucam kilka zdjęć z opisywanymi elementami oraz próbkę dźwięku Fantastica. Miłego oglądania i słuchania.
Pozdrawiam

P.S.
Dziękowania dla sklepu Protline i Pana Wojtka za udostępnienie trąbki do testu.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=YU3flziitfU[/youtube]
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est :)
Wyróżniony w konkursie Mottywator

Zablokowany